Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Mistrz Polski znów na kolanach

Zmiana trenera nie pomogła Wiśle Kraków. Mistrz Polski przegrał trzeci mecz z rzędu w ekstraklasie. Zwycięskiego gola dla Górnika Zabrze strzelił Michał Jonczyk, który trzy lata temu spędził pół roku przy Reymonta w Młodej Ekstraklasie i został odesłany do Sandecji Nowy Sącz
Po porażce z Górnikiem Zabrze krakowianie do Śląska tracą już dziesięć punktów, a w piątek zagrają właśnie we Wrocławiu. Goście już w 3 min powinni prowadzić. Koszmarny błąd popełnił Dragan Paljić i piłka trafiła do Prejuce Nakoulmy. Napastnik z Burkinia Faso biegł z nią niemal od połowy boiska, obrońcy Wisły nie mogli go dogonić, ale w najważniejszym momencie fatalnie spudłował.

Po chwili mistrzowie Polski stracili Kewa Jaliensa. Holender doznał kontuzji, a zastąpił go Michał Czekaj, choć na ławce rezerwowych siedział też do tej pory podstawowy stoper Osman Chavez. Polak po chwili wykazał się, kiedy zablokował strzał głową Nakoulmy, a od straty gola uchronił Wisłę Tomas Jirsak, który ubiegł Tomasza Zahorskiego.

W Wiśle najbardziej widoczny był Ivica Iliev. Serb kilka razy dryblował, groźnie strzelał, ale do przerwy lepsze sytuacje mieli goście. Częściej byli przy piłce, grali szybciej, często z pierwszej piłki i mieli więcej pomysłów na przedarcie się przez obronę wiślaków.

Trener Moskal rywali chciał zaskoczyć tym, że drużyna grała właściwie bez prawego skrzydła. W rolę pomocnika próbował wcielać się Marko Jovonović, ale Serb może i bardzo szybko biega, ale z piłką nie potrafi za wiele zrobić. Każdy jego rajd kończył stratą, a w najlepszym wypadku podaniem do tyłu. Za to na lewym skrzydle dublowali się Gervasio Nunez i Iliew.

Jak powinien grac prawy obrońca Jovanoviciowi pokazał Michal Bemben. W 39 min po jego dokładnym podaniu głową strzelał Nakoluma, ale tuż obok słupka. Kolejną okazję miał Paweł Olkowski, ale uderzył w środek bramki.

Po przerwie trener Wisły wzmocnił ofensywę - wpuścił Rafała Boguskiego i rzeczywiście od początku zaatakowali. Uzyskali przewagę, ale wciąż brakowało dokładnego podania. Iliew znów mijał dwóch, trzech rywali, ale miał problemy z oddaniem mocnego i celnego strzału. Groźnie uderzali Łukasz Garguła, Boguski i Junior Diaz. Nikomu nie udało się jednak pokonać dobrze broniącego Łukasza Skorupskiego.

Za to zabrzanie przeprowadzili jedyną groźną akcję w drugiej połowie i strzelili zwycięskiego gola. Nakoulma podał w pole karne, Pareiko niepotrzebi wybiegł, a Jonczyk kopnął z ostrego kąta do bramki.

Wisła - Górnik Zabrze 0:1 (0:0)

Gol: Jonczyk (87.)

Wisła: Pareiko - Jovanović, Jaliens (9.Czekaj), Diaz, Paljić - Brud (46. Boguski), Jirsak - Iliew (80. Kirm), Garguła, Nunez - Biton.

Górnik: Skorupski - Bemben, Danch, Pazdan, Magiera Ż - Przybylski, Mączyński (60. Kwiek) - Olkowski (79. Jonczyk), Zahorski (68. Milik), Marciniak - Nakoulma.

"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]