Hajto twarzą Górnika Zabrze? Nowe władze klubu są przeciwko

Wszystko wskazuje na to, że nowe władze Górnika nie chcą ugody z Tomaszem Hajtą. Czy trwająca dwa i pół roku sprawa znów wróci na wokandy sądowe?
Miesiąc temu informowaliśmy, że w ciągu kilku dni zostanie zawarta ugoda między Tomaszem Hajtą i Górnikiem Zabrze. Potwierdzili to zarówno zawodnik, jak i Tomasz Młynarczyk, były prezes Górnika, który byłemu piłkarzowi Górnika ugodę zaproponował. Minął miesiąc, a o porozumieniu słuch zaginął.

Według naszych informacji, sprawę ugody zablokował nowy prezes. Nowym władzom klubu z Roosevelta nie podoba się, by Hajto stał się jedną z twarzy Górnika. W Górniku oficjalnie nie chcą komentować sprawy.

- Zgodnie z ugodą Hajto miałby uczestniczyć w akcjach wizerunkowych klubu. A jaki wizerunek ma Hajto? Jaki przykład młodym może dać? Dlatego taka ugoda nie ma najmniejszego sensu - mówi osoba związana z klubem.

Spór Hajty z Górnikiem ciągnie się już ponad dwa i pół roku. Hajto rozstał się z klubem z Górnikiem w grudniu 2008 roku, bo w składzie nie widział go już ówczesny trener Henryk Kasperczak. Piłkarzowi wypłacono należne z kontraktu pieniądze, a on podpisał w zamian aneks, w którym zobowiązał się, że nie zagra w tym sezonie przeciw zabrzańskiej drużynie. Mimo to Hajto wystąpił w meczu Górnika z ŁKS-em, do którego przeszedł wiosną 2009 roku. Łodzianie wygrali tamten mecz i przyczynili się do degradacji zabrzan. Działacze Górnika oddali sprawę do sądu, domagając się od Hajty zwrotu wypłaconych mu 100 tys. zł.

Przypomnijmy, że w ostatniej instancji Piłkarski Sąd Polubowny przy PZPN stanął po stronie klubu, ale zasądził, że zawodnik ma zapłacić tylko część pieniędzy (ok. 35 tysięcy złotych). Wcześniej sąd cywilny stanął po stronie zawodnika i zdecydował, że w ogóle nie będzie zajmował się sprawą.