Nie gra w Górniku z powodu wątłej budowy ciała

PRZEGLĄD PRASY. Dlaczego Waldemar Sobota, czołowy zawodnik lidera ekstraklasy, nie został kiedyś piłkarzem Górnika Zabrze?
Tę zagadkę wyjaśnia "Przegląd Sportowy". Już w 2008 roku Stanisław Oślizło, legenda Górnika, otrzymał informację od znajomego zabrzanina, który mieszkał w Kluczborku, że w miejscowym MKS-ie gra bardzo uzdolniony piłkarz, Waldemar Sobota. Oślizło obejrzał dwa spotkania z jego udziałem. - Powalił mnie. Swoboda, lekkość, przegląd sytuacji - zachwycił się i od razu zasugerował ówczesnemu prezesowi Górnika, Jędrzejowi Jędrychowi jego transfer. "Ale po trzech dniach prezes zakomunikował: Nie dojdzie do transferu. Sobota jest "wątłej budowy ciała" - opowiada Oślizło gazecie. Dziś Sobota gra w Śląsku Wrocław, a w jesiennej rundzie strzelił w Zabrzu pięknego gola Górnikowi.

Więcej znajdziesz TUTAJ .