Kim jest snajper Nguimbe? To on wpędził znanego komentatora w kłopoty

Jak naprawdę nazywa się najlepszy napastnik Górnika Zabrze? Afrykańskie imię Nakoulmy na zawsze zapamiętają komentatorzy Eurosportu
Mateusz Borek, uznany komentator telewizyjny, czwartkowy mecz Burkina Faso z Wybrzeżem Kości Słoniowej zapamięta zapewne na długo. Borek wspólnie z trenerem Andrzejem Strejlauem komentowali mecz dla stacji Eurosport.

Jeszcze przed spotkaniem Borek zapowiedział, że Prejuce Nakoulma z Górnika Zabrze i Abdou Razak Traore z Lechii Gdańsk nie znaleźli się w wyjściowym składzie Burkina Faso. Doświadczony komentator nie zauważył nawet, gdy kamera pokazała Nakoulmę stojącego na płycie boiska w trakcie rozgrywania hymnu. Dopiero około piątej minuty meczu duet ekspertów zorientował się, że Nakoulma jednak gra. Wtedy zaczęły się narzekania na realizatorów, że nie pokazali nazwiska piłkarza na ekranie. Tymczasem całe zamieszanie spowodowało afrykańskie imię piłkarza.

- On się nazywa Nguimbe Prejuce Nakoulma. Nguimbe to jego pierwsze imię - tłumaczy Renata Papurzyńska, narzeczona piłkarza.

W ten sposób przedstawili Nakoulmę realizatorzy i tak też został zaprezentowany na oficjalnej stronie Piłkarskiej Konfederacji Afrykańskiej (CAF). Drugiego imienia - Prejuce - Nakoulma zaczął oficjalnie używać dopiero podczas gry w Polsce.

Po przerwie duet Borek - Strejlau wywoływał co raz Abdou Razaka Traore i dziwił się, że jeszcze nie wpuszczono go na boisko. Tymczasem, co łatwo było sprawdzić na internetowej stronie CAF, gracza Lechii w ogóle nie było w meczowym zestawieniu. Na ławce rezerwowych siedział Traore, ale Bertrand, utalentowany siedemnastolatek, który przebywał nawet na testach w Chelsea.

Burkina Faso przegrało z WKŚ 0:2 i nie awansuje z grupy.