Nie było telefonu z Górnika. Piłkarz GieKSy skołowany

Transfer Kamila Cholerzyńskiego z GKS-u Katowice do Górnika Zabrze wydawał się przesądzony. Nic jednak chyba z niego nie wyjdzie.
Pomocnik GieKSy trenował z Górnikiem podczas zgrupowania w Turcji. Podczas sobotniej prezentacji zabrzańskiego zespołu trener Adam Nawałka mówił, że los Cholerzyńskiego rozstrzygnie się w poniedziałek. Tymczasem już w niedzielę rano na stronie internetowej Górnika pojawiła się informacja, że zawodnik nie trafi do zabrzańskiej drużyny. - O całej sprawie dowiedziałem się od znajomego. Tak naprawdę ciężko mi coś na ten temat powiedzieć, bo nikt z Górnika do mnie nie zadzwonił. W poniedziałek trenowałem już z GKS-em, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że nie chciałbym skorzystać z szansy zaistnienia w ekstraklasie. Może miałbym lekki żal, gdyby się okazało, że rzeczywiście nic z tego nie wyszło, ale na szczęście w Katowicach jasno powiedziano mi, że drzwi są tu dla mnie otwarte - mówi Cholerzyński.