Sport.pl

Ligowcy o nowym sezonie. Straka krytykuje polskie drogi. Milik marzy o pierwszym golu. Sokołowski wszystkich zna

Piłkarze wracają na boiska Ekstraklasy. Słowacki pomocnik niebieskich uciążliwe dojazdy na mecze skraca sobie czytaniem książek. Młody z Górnika marzy o pierwszym golu w lidze. A do weterana z Podbeskidzia dotarło, że piłka to nie tylko indywidualne popisy.
W sobotę Ruch Chorzów gra we Wrocławiu ze Śląskiem, a Podbeskidzie Bielsko-Biała z Widzewem w Łodzi. Górnik Zabrze w niedzielę o godz. 17 podejmuje na Roosevelta Legię Warszawa.

O swoich emocjach, związanych z nowym sezonem, mówią piłkarze naszych drużyn.

Gabor Straka (Ruch Chorzów):

Przeszkadzają mi dziurawe drogi

Nawet nie wiem, kiedy te cztery lata spędzone w Ruchu minęły. W słowackich klubach, DAC Dunajska Streda i Artmedii Bratysława, grałem równie długo, ale jednak z przerwami.

Mam już 31 lat, więc przed startem ligi jakoś przesadnie się nie stresuję, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że na to nie czekam. Życzę sobie przede wszystkim zdrowia. Wiosny bez kontuzji

W Polsce fajne jest to, że kibice i media tak bardzo interesują się rozgrywkami ekstraklasy. Słowacy podchodzą jednak do piłki z większym dystansem. Tego nie da się porównać. Inny świat.

Liga jest ciekawa. Są drużyny, które stawiają na technikę, ale są i takie, których atutem jest siła. Gra jest zdecydowanie szybsza niż na Słowacji. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

Co mi przeszkadza? Wyjazdy! Nie mam nic przeciwko grze na obcych boiskach. Problemem jest, że trzeba na nie dojechać. Polskie drogi to często dramat. Jesteście dużym krajem, a macie tak mało autostrad. Na dojazdy po dziurawych drogach traci się zdecydowanie za dużo czasu. W czasie podróży lubię czytać książki. Chociaż trochę mi wstyd, bo jednak ostatnio sięgam po nie coraz rzadziej. W telewizji zawsze leci jakiś mecz. Zdarza się, że z książką wygrywa również film.

Arkadiusz Milik (Górnik Zabrze):

Czekam na pierwszego gola

Cieszę się na start Ekstraklasy. Zimą uczestniczyłem w całym okresie przygotowawczym Górnika. Nie przytrafiła mi się żadna kontuzji, nie mam żadnych problemów ze zdrowiem. Jestem przez trenera brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Legią. Dla mnie to bardzo ważne.

W tym sezonie jako drużyna chcemy zapewnić sobie miejsce w środku tabeli. Ja z kolei chciałbym jak najwięcej grać i zdobyć wreszcie gola w ekstraklasie. Pierwszego, upragnionego.

Jestem młodym zawodnikiem, ciągle uczę się od doświadczonych graczy, takich jak np Michał Bemben. Mogę podpatrzyć sportowe nawyki, podejście do treningów, zachowanie przed zajęciami i po nich. Na pewno mi się to przyda. Wzoruję się na najlepszych napastnikach świata, takich jak Cristiano Ronaldo czy Wayne Rooney. W polskiej lidze takiego wzorca nie mam.

Na inaugurację wiosny trafiła nam się Legia, czyli rywal z najwyższej półki. Musimy zagrać podwójnie zmotywowani, dobrze byłoby zacząć rundę od trzech punktów.

Marek Sokołowski (Podbeskidzie Bielsko-Biała):

W każdym klubie mam znajomych

Końcówka poprzedniego roku pokazała, że jesteśmy mocni i stać nas na dobre wyniki z najlepszymi zespołami. Mimo wszystko, naszym głównym celem pozostaje utrzymanie. Jesteśmy beniaminkiem i znamy swoje miejsce w szeregu.

Wolę grać, niż ciągle trenować. Bywały sezony, że okresy przygotowawcze ciągnęły się po trzy, cztery miesiące. Koszmar. Dlatego cieszę się, że liga startuje tak wcześnie. W ekstraklasie gram kilkanaście lat, ale chyba nigdy dotąd nie zaczynaliśmy w połowie lutego. Sam jestem ciekaw, jak to będzie - czy pogoda dopisze, czy boiska będą przygotowane? Nie mieliśmy w tym roku obozu zagranicznego. Wcześniej właściwie zawsze zaliczałem jedno zgrupowanie w ciepłych krajach. Poza okresem gry w KSZO Ostrowiec, bo tam wtedy nie było na to pieniędzy. Mieliśmy teraz w Polsce możliwość gry i treningów na naturalnych boiskach. I na mrozie. A ligę też zaczniemy w zimowej scenerii. Zobaczymy, jak ten nasz pomysł z przygotowaniami wypali.

Jak byłem młodym zawodnikiem, każda bramka oznaczała, że miałem cały świat u stóp. Wtedy liczyły się indywidualne popisy. Teraz wiem, że ważny jest zespół, wszystkie ogniwa muszą być odpowiednio dobrane.

Mam na boiskach mnóstwo znajomych. Nie ma klubu, w którym by się kogoś nie znało. Nasza Ekstraklasa to już jest marka. Mecze pokazuje nie tylko polska telewizja, ale i Eurosport, a ostatnio nawet dołączyła jakaś stacja z Niemiec.

Więcej o:
Skomentuj:
Ligowcy o nowym sezonie. Straka krytykuje polskie drogi. Milik marzy o pierwszym golu. Sokołowski wszystkich zna
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX