Sport.pl

Sensacja w Zabrzu. Górnik lepszy od Legii Warszawa!

Mało kto się tego spodziewał! Górnik zdecydowanie wygrywa z Legią. Dwa piękne gole ozdobą meczu.
Legia w tym spotkaniu grała o fotel wicelidera oraz zbliżenie się do Śląska Wrocław na ledwie dwa "oczka".

Wyjściowa jedenastka Górnika nieco zaskakiwała. Zabrakło przede wszystkim Mariusza Magiery, za niego pojawił się Adam Marciniak, o którego pozostanie w Zabrzu tak walczył trener Adam Nawałka. Z czwórki pozyskanych zimą piłkarzy w pierwszym składzie zobaczyliśmy tylko Oleksandra Szeweluchina, stopera z Ukrainy.

Plan szkoleniowca Górnika musiał zostać ostro skorygowany już po kwadransie, gdy kontuzjowany Mariusz Przybylski musiał opuścić boisko. Za niego wszedł Magiera. Początek należał do Legii, która kilka razy mocno postraszyła zabrzan w ich polu karnym. Bohaterem kibiców był jednak Prejuce Nakoulma. W 24. minucie napastnik z Burkina Faso ruszył z okolic środka boiska, kilkadziesiąt metrów i huknął w stronę bramki. Piłka wpadła do siatki obok zaskoczonego Dusana Kuciaka.

To taki gol w stylu tych, które padały na niedawno zakończonych mistrzostwach Afryki.

W 38. minucie mogło być 2:0, bo Paweł Olkowski z wielką siłą uderzył z dystansu i piłka odbiła się od poprzeczki! Goście na końcu pierwszej połowy wyraźnie się już otrząsnęli, Michał Żyro blisko był wyrównania, ale po minięciu lobem Skorupskiego, zupełnie się pogubił.

Drugą połowę Legia rozpoczęła z jedną zmianą (Kucharczyk za Rzeźniczaka), ale jej gra nie uległa poprawie. Gospodarze wciąż byli w ataku. Olkowski, Nakoulma i Jonczyk kolejno byli blisko zdobycia drugiego gola. Padający deszcz i coraz bardziej grząska murawa nie ułatwiały zadania piłkarzom obu drużyn. Z trybun oklasków nie szczędził m.in. Czesław Mozil. Muzyk wraz ze swoim zespołem, zgodnie z obietnicą, oglądali ligowy klasyk.

Goście z Warszawy zasiadający w loży narzekali na sędziego i krytykowali jego decyzje. Jednak w 77. minucie niewiele mogli zwalić na arbitra, gdy Mariusz Magiera z ponad 40 metrów z rzutu wolnego wpakował piłkę do siatki. Magiera centrował w światło bramki, zaś piłka zakręciła się w polu karnym i wpadła obok bramkarza do bramki. Do końca meczu wynik się nie zmienił. Sensacja na Roosevelta.

Górnik Zabrze 2 (1)

Legia Warszawa 0

Bramki: 1:0 Nakoulma (24.), 2:0 Magiera (77.)

Górnik: Skorupski - Bemben, Pazdan, Szeweluchin, Marciniak - Olkowski, Przybylski (19. Magiera), Mączyński, Nakoulma (90. Wodecki) - Kwiek - Milik (63. Jonczyk ).

Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Komorowski, Wawrzyniak - Wolski (79. Hubnik), Rzeźniczak (46. Kucharczyk), Vrdoljak, Gol, Żyro - Ljuboja.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 3000.

Więcej o: