Sport.pl

Mariusz Magiera po meczu z Legią: Oby więcej takich dośrodkowań

Rezerwowy zdobył drugiego gola dla Górnika. A gdyby nie kontuzja Przybylskiego, Magiera mógłby w ogóle nie pojawić się na boisku.
Mariusz Magiera nie pojawił się w pierwszym składzie Górnika. Na boisko wszedł w 19 minucie zastępując kontuzjowanego Mariusza Przybylskiego. Po przerwie "Magik" okazał się bohaterem spotkania. Po jego strzale z rzutu wolnego z ponad 40 metrów piłka wpadła do siatki, a Górnik przypieczętował sukces nad Legią. - To nie był strzał, ale dośrodkowanie. Piłka nieoczekiwanie zmieniła kierunek, nikt jej nie dotknął i wpadła do siatki. I dobrze, że nikt jej nie dotknął - z uśmiechem tłumaczył po meczu Magiera. - Mecze z Legią zwykle są ciężkie, oni w pucharach prezentowali się bardzo dobrze. Konsekwencją w grze byliśmy w stanie wygrać. I tak się stało - dodał.

Górnik, Ruch, Jastrzębski i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: