Kosowski mógł grać w Zabrzu. "Zostałem potraktowany nieelegancko"

Kamil Kosowski w 2011 roku próbował wrócić na Roosevelta. Jego były klub odwrócił się wtedy plecami?
Kosowski to obecnie czołowy pomocnik GKS Bełchatów. Były gracz Górnika po wczorajszym meczu ze swoim dawnym klubem powiedział do telewizyjnej kamery jedno zaskakujące zdanie. - Wracając z zagranicy, pierwsze kroki skierowałem na Roosevelta. Mówiąc delikatnie: zostałem wtedy potraktowany nieelegancko - stwierdził Kosowski.

- Szkoda! Za moich czasów temat Kamila był przez chwilę "gorący", gdy dyrektorem sportowym był Tomek Wałdoch. Ale wtedy zawodnik był już dogadamy na Cyprze - mówi Gazecie Łukasz Mazur, były szef zabrzańskiego klubu.

"Kosa" to jeden z najbardziej znanych wychowanków Gwarka Zabrze, z którego do Górnika trafił w 1996 roku. W kolejnych latach zawodnik z powodzeniem występował m.in. w krakowskiej Wiśle (tytuły mistrzowskie, puchary Polski, świetne występy w europejskich rozgrywkach), a potem w 1.FC Kaiserslautern i Southampton FC. Po kilku latach występów na Cyprze do Polski wrócił w 2011 roku. To wtedy podpisał kontrakt w Bełchatowie.