Hajto: Jestem zszokowany śmiercią Heńka

Tomasz Hajto i Henryk Bałuszyński razem grali w Górniku Zabrze, potem obaj występowali na niemieckich boiskach. Nagła śmierć Bałuszyńskiego wstrząsnęła obecnym trenerem Jagielloni.
Bałuszyński, były reprezentant Polski, zmarł w czwartek na zawał serca w wieku 39 lat.

"Balu" grał w Górniku razem z Tomaszem Hajtą w latach 90. Bałuszyński występował na Roosevelta w latach 1990-94, a Hajto w latach 93-97.

Potem obaj grali w Niemczech. "Balu" w VfL Bochum, Arminia Bielefeld, Bochum, LR Ahlen, SV Babelsberg, natomiast Hajto w MSV Duisburg, Schalke 04 Gelsenkirchen i FC Nuernberg.

- Jestem zszokowany. Długo nie mogłem uwierzyć w to, co usłyszałem. Wiadomość dostałem w czwartek przed treningiem i był to dla mnie cios. Graliśmy razem z Heńkiem w Zabrzu,. Potem co niedzielę spotykaliśmy się wspólnie z rodzinami w Niemczech, chodziliśmy do polskiego kościoła w Bochum. Jeszcze miesiąc temu rozmawialiśmy. Nadal do mnie nie dociera, że już nie pogadamy - mówi Hajto.