Tłumy w Chudowie. Piłkarskie znakomitości pożegnały Henryka Bałuszyńskiego

Ponad 1500 osób pojawiło się w środę w Chudowie na pogrzebie byłego reprezentacyjnego piłkarza.
Takich tłumów w małym Chudowie jeszcze nie widziano. Na pogrzeb zmarłego nagle w zeszłym tygodniu byłego reprezentanta Polski przyjechało ponad 1500 osób.

W ostatniej drodze Henrykowi Bałuszyńskiemu towarzyszyła rodzina, przyjaciele, znajomi i kibice Górnika. W ceremoniach pogrzebowych uczestniczyli m.in. byli piłkarze: Grzegorz Mielcarski, Jan Furtok, Dariusz Gęsior, Kazimierz Węgrzyn, Waldemar Fornalik i Jerzy Dudek. Przyjechali koledzy z VfL Bochum: Tomasz Wałdoch, Dariusz Wosz i Paul Freier.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


- Graliśmy razem z Heńkiem, przyjaźniliśmy się i naszym obowiązkiem był przyjazd na jego pogrzeb - mówił Wałdoch.

PZPN reprezentowali Rudolf Bugdoł i Antoni Piechniczek. Nad grobem Henryka Bałuszyńskiego przemówił Stanisław Oślizło, który przed laty wprowadzał go do drużyny seniorów Górnika. - Heniek, będzie nam Ciebie brakowało - nie krył wzruszenia legendarny piłkarz Górnika.

W trakcie pogrzebu do żałobników dotarła kolejna szokująca wiadomość o śmierci Wlodzimierza Smolarka.