Do przerwy dramat, potem odrabianie strat. Górnik remisuje z Lechią [ZDJĘCIA]

Po pierwszej połowie niewiele wskazywało, że zabrzanie na własnym boisku zdobędą choćby punkt. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.
Gdańszczanie wykorzystali bowiem błędy gospodarzy w obronie i prowadzili dwoma golami, choć mogli strzelić ich więcej.

Druga połowa rozpoczęła się od kontaktowej bramki dla Górnika, którą zdobył Ołeksandr Szeweluchin. Ukrainiec trafił po dośrodkowaniu Mariusza Magiery, który niecały kwadrans przed końcem asystował również przy wyrównującym golu. Zdobył go reprezentant Burkina Faso, Prejuce Nakoulma.

- W pierwszej połowie istniał tylko jeden zespół i o tej części spotkania moi piłkarze muszą jak najszybciej zapomnieć. Po przerwie nastawienie było już zupełnie inne. Nasze akcje zaczęły się zazębiać i wynik do końca był sprawą otwartą - podsumował trener Górnika, Adam Nawałka.

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Surma (8.), 0:2 Traore (44.), 1:2 Szeweluchin (46.), 2:2 Nakoulma (77.)

Górnik: Skorupski - Bemben, Pazdan, Szeweluchin, Magiera - Nakoulma, Marciniak Ż, Mączyński (73. Milik), Kwiek, Olkowski - Zieliński (85. Jonczyk).

Lechia: Pawłowski - Pietrowski, Bąk, Janicki, Wilk - Lukjanovs (66. Wiśniewski), Surma, Hajrapetjan (90. + 3. Bajić), Traore, Kosecki - Grzelczak (86. Kożans).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów: 3 tys.

Górnik, Ruch, Jastrzębski i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »