Wybryk piłkarza Górnika może kosztować klub kilka milionów złotych

Łukasz Skorupski, bramkarz zabrzańskiej drużyny zatrzymany przez policję w katowickim lokalu ?Lorneta z Maduzą? to dziś wielkie zmartwienie dla klubu.
Nieodpowiedzialne zachowanie młodego golkipera może kosztować kulejący budżet zabrzańskiego klubu kilka milionów złotych

Łukasz Skorupski (oficjalna strona Górnika podała pełne dane zawodnika, klub twierdzi, że piłkarze nie życzą sobie podawania ich inicjałów), który po incydencie w jednym z katowickich lokali, był aresztowany przez policję na kilkadziesiąt godzin, został karnie zesłany przez klub do zespołu rezerw.

Nieodpowiedzialne zachowanie golkipera mocno odbije się na zarobkach zawodnika, który otrzymał wysoką karę finansową. Jednocześnie może jednak również uderzyć w klubowy budżet. Skorupski miał być tej wiosny sprzedany, w kolejce ustawiali się menadżerowie, zapytania wysyłały kluby. Media donosiły o zainteresowaniu ekip z Bundesligi, w tym przede wszystkim Hoffenheim. Po wygranym meczu z Legią Warszawa pojawiły się informacje, że Górnik żądał za zawodnika 1,5 miliona euro. Po incydencie i zsyłce wartość Skorupskiego błyskawicznie spadła. Wydaje się, że piłkarz tego lata w ogóle może nie opuścić Polski. Na zawodniku ciąży zarzut pobicia. Obecnie policja ma trzydzieści dni na przeprowadzenie dochodzenia, a potem sprawa trafi do prokuratury.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »