Jacek Wiśniewski, były obrońca Górnika, będzie toczył walki w klatce?!

Piłkarz, który dla kibiców zabrzańskiego klubu jest synonimem boiskowej waleczności, myśli o rozpoczęciu kariery w MMA.
Wiśniewski w ekstraklasie rozegrał blisko dwieście meczów. W Zabrzu występował przez osiem sezonów. 38-letni zawodnik, który piłkarską karierę ma już za sobą, teraz chce coś osiągnąć w nowej dyscyplinie. Na poważnie myśli o wejściu do klatki i udziału w zawodach mieszanych sztuk walki (MMA)! - Na razie nie chcę zdradzać szczegółów. Wszystko się rozstrzygnie po zakończeniu piłkarskich mistrzostw Europy. Wtedy to ogłoszę - mówi "Wiśnia", który był jednym z najwaleczniejszych piłkarzy Górnika. Słynął z serca do gry, ambicji, zaangażowania przez pełne 90 minut. - Powiem tylko tyle: jestem mocno w treningu. Nie śmialibyście się, gdybyście zobaczyli, co na nim robię - zapowiada.

Kiedy pytam, czy rodzina nie boi się o niego, Wiśniewski tylko wzrusza ramionami. - O piłkarski wypadek łatwo także na murawie. Zresztą jak pan wysiada z tramwaju to też się różne rzeczy mogą przydarzyć - uśmiecha się dawny boiskowy twardziel.

Wydaje się, że zawodnik wszystko już postanowił. Ma podobno wystartować w mistrzostwach świata amatorów, które we wrześniu odbędą się w katowickim Spodku.

Sporty walki to dla Wiśniewskiego nie pierwszyzna. Przez trzy lata trenował boks w Walce Zabrze. Miał kilka pojedynków w ringu, ale - jak sam przyznaje - więcej stoczył ich w walkach ulicznych. Podobno nie przegrywał.