Sport.pl

Górnik Zabrze wychodzi z cienia Ruchu Chorzów

Po piątkowych meczach na czele Ekstraklasy niespodziewanie Górnik Zabrze. A najlepszym strzelcem i jednym z liderów tej drużyny - znakomity osiemnastolatek!
W ostatnim sezonie Górnik na Śląsku znalazł się w permanentnym cieniu Ruchu Chorzów. Te dwa wielkie kluby od dawna rywalizują o prymat pierwszeństwa, mają na koncie identyczny dorobek czternastu tytułów mistrzowskich, a na trybunach kibiców, którzy żądają, by w lokalnych derbach gnębić przeciwnika. Ostatnimi czasy to Ruch regularnie pognębiał lokalnego rywala - obijał zabrzan w Wielkich Derbach Śląska, a przy tym sam zdobywał zaszczyty - finał Pucharu Polski, wicemistrzostwo kraju, udział w europejskich pucharach. W Zabrzu ani piłkarze ani trener nie czuli się z tym komfortowo. Zaraz po zakończonym sezonie Adam Nawałka jako warunek swego pozostania na Roosevelta zapowiedział, że zespół nie może być permanentnie osłabiany. Szkoleniowiec zgodził się tylko na dwa transfery (ostatecznie nie doszły one do skutku).

Klubowa kasa świeci w Zabrzu pustkami, klub ma duży dług, w tej sytuacji liczono, że sytuację finansową poprawią transfery dwóch najlepszych zawodników - Prejuce Nakoulmy i Łukasza Skorupskiego. Reprezentanta Burkina Faso widziały w swoim składzie podobno ekipy z klubów ekstraklasy Rosji, Francji, Włoch i Niemiec, o podobnych ofertach mówiło się w przypadku golkipera. Tymczasem latem kolejne tygodnie mijały, a konkretnych ustaleń nie było. Nakoulma odrzucił pomysł gry w Tereku Grozny, a francuski FC Lorient nie był skłonny wyłożyć 1,5 euro. W przypadku Skorupskiego w ogóle do żadnych konkretów nie doszło. Zostało jeszcze kilka dni do zamknięcia okienka transferowego, ale wszystko wskazuje na to, że duet zostanie na Roosevelta przynajmniej do zimy.

Ale liderem Górnika jest obecnie nie Nakoulma czy Skorupski, ale osiemnastolatek Arkadiusz Milik. Przy słabszej dyspozycji napastnika Burkina Faso, to na Miliku spoczywa odpowiedzialność za zdobywanie bramek, i on nie zawodzi.

Młodziutki snajper zabrzan wyrasta na zawodnika kompletnego. Strzela gole głową (jak ten w Gliwicach), albo po profesorsku rozegranym rzucie wolnym (w Białymstoku). - Milik zaraz będzie graczem dużej klasy, a talent ma nie mniejszy niż Lewandowski - chwali zawodnika Tomasz Hajto, trener białostoczan.

Przed Górnikiem ciężki sezon, bo niewykluczone, że mecze będzie rozgrywać musiał wyłącznie na wyjazdach! Po dwóch pierwszych spotkaniach zabrzanie mają na koncie cztery punkty, a teraz przed nimi pojedynek z Lechem w Poznaniu, a potem w roli gospodarza (w Sosnowcu!?) zmierzą się z Legią Warszawa.

Warto jednak przypomnieć, że sezon Górnik zaczął bez swoich podstawowych graczy. Lider środka pola Aleksander Kwiek dopiero wraca do składu po niedawnej kontuzji, a Mariusz Magiera jeszcze musi poczekać, jest w trakcie rehabilitacji. Dodatkowo w ostatniej chwili wypadł ze składu kontuzjowany na treningu Paweł Olkowski. Kwiek i Olkowski powinni być do dyspozycji trenera już na wyjazd do Poznania. Jeśli i tam Górnik nie da się pokonać, to powoli zaczniemy mówić o nowym czarnym koniu rozgrywek...

Więcej o:
Komentarze (5)
Górnik Zabrze wychodzi z cienia Ruchu Chorzów
Zaloguj się
  • coolbie

    Oceniono 14 razy 6

    co za posrany artykuł! Media sami nakręcaja kibiców na siebie takimi żenującymi artykułami. Weź chłopie debilny zmień profesje! Spróbuj np. kopać kartofle albo zbierać znaczki a nie pisać takie ciu.stwa!!!

  • ruszglowa10

    Oceniono 7 razy 5

    Prowokotorzy !

  • stroszek233

    Oceniono 8 razy 4

    Zobaczcie w innym mie3scu jakiś baran Tudor wypisuje kawały o Ruchu. Tym draniom z Wyborczej widocznie zależy żeby podsycać antagonizmy. Ta klika koszerna to banda prowokatorow i szukających tematow do pisania o wojnie między klubami. Dość z Koszernymi Prowokacjami!

  • grundol1

    Oceniono 9 razy 3

    Zadziwiające, jeszcze żaden baranek z Wrocławia nie oburzył się, że no przecież "Śląsk jest też ze Ślaska!!11!!".

  • flying-orzech

    Oceniono 2 razy 2

    Po pierwsze primo - Górnik nigdy w niczyim cieniu nie był i nie będzie...

    ... no i sie dałem sprowokować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX