Górnik i Ruch nie wyniosą się ze swoich stadionów? Komisja ma być na tak

Czy dwa największe śląskie kluby będą mogły nadal grać na swoich obiektach? Według nieoficjalnych informacji środowe posiedzenie Komisji Licencyjnej ma przebiegać po myśli Górnika i Ruchu.
Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Świetnie spisujący się w tegorocznych rozgrywkach Górnik 16 września zagra pierwszy w tym sezonie mecz w roli gospodarza. Rywal jest nie byle jaki - lider ekstraklasy Legia Warszawa. Tymczasem wciąż nie wiadomo, gdzie mecz się odbędzie. W maju Komisja Odwoławcza przyznała zabrzanom licencję pod warunkiem rozgrywania ligowych spotkań na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Władze klubu starają się tymczasem, by jesienią nadal grać na własnym obiekcie przy ul. Roosevelta, gdzie trwa budowa nowego stadionu.

- Wizytacja stadionu przez eksperta PZPN-u wypadła bardzo dobrze. Obiekt został odpowiednio przygotowany do gry i teraz czekamy na decyzję komisji - nie kryje optymizmu Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza, które jest głównym udziałowcem klubu. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu na stadionie Górnika pojawili się przedstawiciele telewizji Canal+, która ma transmitować mecz z Legią Warszawa.

W środę w Warszawie zbierze się Komisja Licencyjna. Jej przewodniczący Hilary Nowak potwierdza, że komisja zapozna się na nim ze sprawozdaniem eksperta.

W Chorzowie mają podobny problem. 14 września ma się zakończyć remont stadionu przy ul. Cichej, a już dzień później niebiescy zagrają z Koroną Kielce. Czy w Chorzowie? - We wniosku licencyjnym zgłosiliśmy do rozgrywek obiekt Piasta Gliwice i na tę chwilę to jest nasz domowy stadion - mówi Donata Chruściel, rzeczniczka prasowa niebieskich.

To jednak tylko wersja oficjalna - zgodna z prawdą, ale nie z oczekiwaniami. Przecież nie po to miasto inwestuje w przestarzały obiekt ponad 1 mln zł, żeby Ruch miał opuszczać Chorzów.

Ruch, który dotąd nie zdobył w rozgrywkach nawet punktu, już stara się o pozwolenie na organizację imprezy masowej w dniu potyczki z Koroną. - Jesteśmy także po wstępnych rozmowach z policją i strażą miejską. Kibice muszą jednak pamiętać, że naszą pracę i wysiłki i tak zweryfikuje Komisja Licencyjna PZPN-u. To od jej opinii będzie zależało, czy Ruch rozpocznie sezon w Chorzowie, czy może jednak w Gliwicach - podkreśla Alina Zawada, dyrektor chorzowskiego MORiS-u, który zarządza obiektem przy ul. Cichej.

Szefowi Komisji Licencyjnej nie przeszkadza to, że na Cichej trwają obecnie prace budowlane. - Dla mnie wszystko będzie jasne po przeczytaniu raportu delegata, który wizytował chorzowski obiekt. Ruch ma takie same szanse na grę na własnym obiekcie jak Górnik - podkreśla przewodniczący Nowak.

Nieoficjalnie wiadomo, że opinia komisji będzie przychylna zarówno dla klubu z Zabrza, jak i Chorzowa. Osoba, która zna kulisy sprawy, przekonuje, że ceną za pozytywną weryfikację obiektów obu śląskich klubów będzie poparcie dla prezesa Grzegorza Laty podczas najbliższych wyborów w PZPN-ie. W przypadku niebieskich zgoda komisji miałaby być formą rozliczenia się z klubem w sprawie rozwiązanego kontraktu trenera Waldemara Fornalika, który z Ruchu przeniósł się do reprezentacji Polski.

Jeżeli PZPN zgodzi się na to, żeby Ruch rozgrywał mecze w roli gospodarza na Cichej, to spotkanie z Koroną obejrzy maksymalnie 5,7 tys. osób. Pozostałe miejsce i sektory na chorzowskim stadionie będą wyłączone z użytku, gdyż remont przejdą w późniejszym terminie. Na okrojonej widowni stadionu w Zabrzu może usiąść najwyżej 3 tys. osób. Sprzedaż biletów na mecz z Legią ma się rozpocząć w poniedziałek.