W niedzielę Górnik kontra Legia. Legendarny Ernest Pohl z głęboką raną kolana strzelił kiedyś Legii cztery gole! [WIDEO]

Przed meczem Górnika z Legią zabrzanie przypominają strzelecki popis Ernesta Pohla.
W niedzielę Górnik gra w Zabrzu z Legią. Wizyta lidera na Roosevelta to będzie hit czwartej kolejki Ekstraklasy. Większość biletów została sprzedana, w kasach została końcówka, która zapewne rozejdzie się dzisiaj.

Chyba najwybitniejszym piłkarzem, który łączył oba kluby był Ernest Pohl. Pochodzący z Rudy Śląskiej snajper najpierw grał dla Legii (1953-56), potem zaś dziesięć lat spędził w Górniku (1957-67). W 264 meczach jakie rozegrał w obu zespołach zdobył 186 goli.

Z okazji nadchodzącego klasyku Górnik - Legia oficjalna strona zabrzańskiego klubu przypomina niezwykły epizod z kariery Pohla. "9 kwietnia 1961 r. Górnik Zabrze rozgromił na swoim stadionie Legię aż 5:1. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie postawa Ernesta Pohla, który miał być tylko statystą na boisku (zagrał z głęboką raną kolana), a tymczasem strzelił aż 4 bramki" - czytamy na stronie Górnika.

Pohl w tamtym spotkaniu miał w ogóle nie wystąpić, z powodu poważnej kontuzji siedział w domu i kurował się. Górnik miał jednak problemy kadrowe i potrzebował zawodnika, który zostanie wpisany do protokołu i będzie na boisku statystował. Dyrektor klubu posłał auto służbowe po Pohla. "Gdy Pohl zameldował się w szatni tuż przed meczem, lekarz klubowy nakazał mu zdjęcie obandażowanego kolana. - Gdy zobaczyłem głęboką ranę i prawie żywe mięso, o mało nie zemdlałem. Cofnąłem się o krok, by na to nie patrzeć. Lekarz nałożył na ranę maść, obandażował na nowo i założył mu nakolannik. Ernest nawet się nie skrzywił i wyszedł na boisko. Miał tylko pełnić rolę straszaka, stać na polu karnym Legii, by skupiać na siebie uwagę obrońców. Jakież było nasze zdziwienie, gdy Ernest nie tylko nie stał, ale jeszcze strzelił cztery bramki. Rozbiliśmy Legię, w czym największa zasługa była właśnie Ernesta. Myśmy w tamtym czasach lali Legię jak chcieli. Mam nadzieję, że w niedzielę wrócimy do tej tradycji" - opowiada na łamach klubowej strony Stanisław Oślizło, legendarny defensor Górnika.



Górnik przed Legią... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Ernest Pohl, Górnik Zabrze, Legia Warszawa