Górnik Zabrze z wyrwanym sercem. Strata lidera wcale nie taka bolesna?

W ostatnich tegorocznych meczach Górnik Zabrze będzie musiał sobie radzić bez swojego rozgrywającego Aleksandra Kwieka.


Pomocnik zabrzańskiej drużyny nie będzie mógł wystąpić w spotkaniach z Wisłą Kraków i Lechią Gdańsk, bo w końcówce niedawnego meczu z Pogonią Szczecin został ukarany czerwoną kartką. Kwiek ostro zaatakował wślizgiem Petera Hrickę i arbiter bez żadnych wątpliwości wyrzucił go z boiska.

Wydaje się, że nieobecność Kwieka to spory kłopot dla Górnika. Pomocnik zabrzańskiej drużyny świetnie spisuje się jesienią i mówi się nawet, że osiągnął życiową formę. W strategii i taktyce Górnika odgrywa znaczącą rolę, więc jego zastąpienie będzie trudne.

Tyle że Górnik był już w tej rundzie w podobnej sytuacji. Przypomnijmy, że Kwiek doznał kontuzji w rozgrywanym jeszcze przed sezonem meczu Pucharu Polski w Świnoujściu. Efekt był taki, że nie wystąpił w dwóch pierwszych meczach tego sezonu. Co ciekawe, Górnik radził w nich sobie bardzo dobrze, bo pokonał Piasta w Gliwicach i zremisował z Jagiellonią w Białymstoku.

W tych meczach na kluczowej pozycji numer "10" wystąpił Bartosz Iwan i radził sobie bardzo dobrze. To zresztą jego ulubione miejsce na boisku. Jako ofensywny pomocnik świetnie grał swego czasu w GieKSie. Ostatnio w Zabrzu przesiadywał jednak na ławce rezerwowych, bo przegrywał rywalizację z Kwiekiem.

Trener Adam Nawałka ma jednak także inne warianty zastąpienia w Kwieka. Poważnym kandydatem do gry w jego miejsce jest z pewnością Konrad Nowak. Mniej prawdopodobnym wariantem jest wystawienie Wojciecha Łuczaka.