Największy pechowiec Górnika Zabrze. "Kolano przekręciło się na zewnątrz"

Mariusz Magiera, obrońca Górnika Zabrze z powodu kontuzji stracił niemal całą rundę jesienną, a teraz - w trakcie zimowego okresu przygotowawczego - doznał kolejnego urazu.
29-letni piłkarz z Andrychowa przechodzi rehabilitację po kontuzji kolana, której nabawił się podczas zgrupowania w Turcji. - Podczas gierki wewnętrznej niefortunnie postawiłem lewą nogę na murawie i kolano przekręciło mi się na zewnątrz. Początkowo wystraszyłem się, że stało się coś z kolanem, bo przy upadku słyszałem "chrupnięcie". Wstępna diagnoza masażystów dała nadzieje, że czarny scenariusz nie będzie wchodził w grę. W kolanie, co prawda, zebrał się płyn, ale nie było go aż tak wiele, jak ma to miejsce przy zerwaniu czy naderwaniu więzadeł krzyżowych. Poza tym, fizjoterapeutów niepokoił fakt dużego zakresu ruchu przy przyczepie bliższym kości piszczelowo-strzałkowej. Po badaniach przeprowadzonych już w Polsce, okazało się jednak, ze więzadła w kolanie są całe. Uszkodzona natomiast jest kość piszczelowo-strzałkowa. Efektem tego jest niestety przerwa w treningach z drużyną. Diagnozy lekarzy mówią o przerwie wynoszącej od czterech do sześciu tygodni - mówi zawodnik.

Cały wywiad z Magierą ukaże się w lutowym wydaniu magazynu "Górnik".

Czy Prejuce Nakoulma przyjmie ofertę Rubina Kazań?