Ireneusz Jeleń spełni w Górniku Zabrze swoje dziecięce marzenia

Wiceprezes Górnika Zabrze Krzysztof Maj ujawnia, że w rozmowach w sprawie kontraktu Ireneusz Jeleń znacząco obniżył swoje oczekiwania finansowe. Czy dlatego, że od lat jest kibicem zabrzańskiej drużyny?
Były reprezentant Polski w piątek nieoczekiwanie pojawił się na treningu Górnika i wszystko wskazuje na to, że wkrótce wzmocni ekipę trenera Adama Nawałki.

Maciej Blaut: Skąd pomysł na zatrudnienie Jelenia?

Krzysztof Maj, wiceprezes Górnika: Wierzymy, że Irek odbuduje u nas formę i pokaże pełnię swoich umiejętności, które demonstrował niegdyś choćby w lidze francuskiej. Wiadomo, że to zawodnik o określonej klasie. Myślę, że już za 2-3 tygodnie będzie wzmocnieniem naszej siły ofensywnej.

Warunki kontraktu są już ustalone?

- Tak. Irek przechodzi jeszcze testy medyczne i podpisanie umowy uzależnione jest od ich wyników. Ostatnie badania zaplanowaliśmy na poniedziałek, więc najdalej w środę powinniśmy zawrzeć kontrakt, który będzie obowiązywał do końca sezonu. Nie chcę wybiegać daleko i mówić, co będzie potem. Wiele zależy od tego, na jakiej pozycji zakończymy sezon.

Górnik musiał głęboko sięgnąć do kieszeni, aby zatrudnić Jelenia?

- To Irek poszedł na bardzo duże ustępstwa. Zdecydował się grać w Górniku, bo chce się odbudować po nie najlepszym pobycie w Bielsku-Białej. Pewnie wpływ na to miał także fakt, że Irek od lat jest wiernym sympatykiem Górnika i nigdy się z tym nie krył. Przychodząc do nas, pewnie spełnia dziecięce marzenia. Może następnym takim zawodnikiem będzie Lukas Podolski? (śmiech).

A co z Prejuce'em Nakoulmą? Zabrakło go na prezentacji zespołu.

- Prejuce był w trakcie badań. Po kontuzji, której doznał w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec, diagnozowało go kilku specjalistów. Początkowo baliśmy się, że to coś poważnego. Ostatecznie okazało się, że to tylko naciągnięcie mięśnia. Wierzymy, że szybko wróci na boisko.

Jesteście pewni, że tej zimy już nie odejdzie z Górnika?

- Rozmawiałem z Prejuce'em kilka razy i stwierdził, że chce grać u nas do końca sezonu. Oferty dla niego się pojawiły, ale te kluby musiałyby przekonać także samego piłkarza.

W trakcie prezentacji pojawiały się odważne hasła o mistrzostwie Polski.

- W czasie takich imprez udziela się każdemu atmosfera. Podchodzimy jednak do tego bardzo spokojnie. Nie wyznaczyliśmy drużynie żadnego konkretnego celu. Oczywiście bardzo chcielibyśmy zagrać w europejskich pucharach, bo pozycja wyjściowa jest naprawdę dobra.



Czy trener Adam Nawałka przedłuży kontrakt z Górnikiem Zabrze?