Minął rok od śmierci Henryka Bałuszyńskiego

1 marca ubiegłego roku zmarł Henryk Bałuszyński były piłkarz Górnika Zabrze i klubów niemieckich. Miał niespełna 40 lat. Przyczyną śmierci był zawał serca.
Śmierć byłego reprezentanta Polski poruszyła piłkarskie środowisko. - Heniek nigdy się nie skarżył. Graliśmy razem na hali. Nie palił, nie pił. Był zdrowym człowiekiem. Pamiętam, jak przed laty opuszczał Górnika i wyjeżdżał grać do Niemiec. Wtedy pierwszy raz mi tak bardzo go brakowało, ale przecież to była normalna kolej losu. Nasze piłkarskie życie. Transfer do lepszego klubu. Kontakt się nie urwał. Spotykaliśmy się całymi rodzinami. Zawsze wyczekiwałem na grudzień, gdy Heniek i ja mieliśmy przerwę w rozgrywkach i mogliśmy się w końcu nagadać. Byliśmy umówieni na czwartek na godzinę 19. Mieliśmy usiąść przy piwie, pośmiać się, porozmawiać. Wysłałem do Heńka SMS-a z pytaniem "Czy nic się nie zmieniło. Czy nasze spotkanie jest aktualne". Nie odpowiedział... Pięć minut później dostałem wiadomość, że nie żyje - wspominał Bałuszyńskiego kolega z boiska Mieczysław Agafon.

Pamięć Henryka Bałuszyńskiego zostanie uczczona w trakcie mszy św., która odbędzie się w piątek w kościele NMP Królowej Aniołów w Chudowie o godz. 18.

Henryk Bałuszyński

Reprezentacja Polski: 15 meczów/6 goli

I liga dla Górnika Zabrze: 109/18

I liga dla VfL Bochum: 56/6

Kluby: Gwiazda Chudów, Górnik Zabrze, Górnik Knurów, Górnik Zabrze, VfL Bochum, Arminia Bielefeld, Bochum, LR Ahlen, SV Babelsberg, EN Paralimni (Cypr), Piast Gliwice, Koszarawa Żywiec, Gwarek Ornontowice, Gwiazda Chudów