Skaut Górnika Zabrze Jacek Wiśniewski marzy o walce MMA w Spodku

- Mógłbym liczyć na wsparcie kibiców Górnika i GieKSy, z którymi obecnie właśnie trenuję - podkreśla w swoim blogu Jacek Wiśniewski.
Były piłkarz Górnika, a obecnie klubowy skaut, prowadzi od niedawna bloga pod nazwą "Wiśnia z baniaka".

"Po 17. serii gier ekstraklasy mam jedną refleksję - to była kolejka cudów. Nikt się nie spodziewał, że Polonia wygra z Lechem, Legia zremisuje z Bełchatowem, a Górnik przegra z Jagiellonią. Punkty stracił też Śląsk... Te były mecze najważniejsze dla układu czuba tabeli, a wszyscy faworyci potracili punkty" - komentuje Wiśniewski.



Przypomnijmy, że Wiśniewski dał się niedawno poznać jako zawodnik... MMA. Swoją pierwszą walkę jednak przegrał.

"Śmieję się, gdy na jakichś turniejach albo eventach przedstawiają mnie jako zawodnika MMA. Ostatnio nawet Andrzej Orzeszek i Darek Koseła śmiali się ze mnie, że teraz szybciej skojarzą "Wiśnię" z ringiem niż z piłką nożną. A ja przecież jestem byłym piłkarzem" - podkreśla "Wiśnia" i zdradza, że jesienią może stoczyć kolejną walkę, tym razem w Spodku.

"Już rozmawiałem z kibicami, mówili że byłoby super, gdyby wszystko odbyło się tutaj. Byłaby fajna oprawa całego eventu, a także mógłbym liczyć na wsparcie kibiców Górnika i GieKSy, z którymi obecnie właśnie trenuję" - podkreśla Wiśniewski.