Z jakiego powodu Górnik Zabrze traci miliony złotych?

Informacja o późniejszym oddaniu do użytku nowego stadionu jest fatalna dla Górnika Zabrze.
Wedle pierwotnych planów pierwszy etap budowy nowego obiektu przy ul. Roosevelta właśnie miał się zakończyć. Jeszcze niedawno utrzymywano, że opóźnienie prac jest stosunkowo niewielkie i stadion będzie oddany do użytku jesienią. Teraz okazuje się, że w tym roku Górnik najpewniej nie zagra przy nowych trybunach.

- Informacja o późniejszym oddaniu do użytku stadionu nie jest oczywiście dla nas dobra. To oznacza dla nas dalszą konieczność grania przy ograniczonej widowni i tym samym mocno ograniczone wpływy z dnia meczowego. W ciągu roku straty z tego powodu wynoszą nawet 4 mln zł. Takie pieniądze pozwoliłby nam na kilka miesięcy spokojnego funkcjonowania. To jednak siła wyższa, nie mamy kompletnie na to wpływu. Dlatego pozostaje nam się cieszyć, że ten stadion w ogóle jest budowany. Skoro tyle już czekaliśmy, to poczekamy jeszcze trochę. Spodziewam się, że Górnik rozegra pierwszy mecz przy nowo otwartych trybunach na początku przyszłego roku - mówi prezes Artur Jankowski.

Równie zła informacja to ostatnie wyniki Górnika. Drużyna jest w dołku i nie prezentuje się tak efektownie jak jesienią. W piątek zabrzanie zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce. - Sezon nie jest jeszcze dla nas przegrany. Na pewno wykonywanie nerwowych ruchów, karanie piłkarzy, nie ma żadnego sensu. Liczymy, że drużyna wreszcie pokaże, na co ją stać. Górnik z pewnością się jeszcze nie poddał. Gra musi się poprawić, nie ma innej opcji - dodaje Jankowski.