Górnik Zabrze po laniu z Polonią Warszawa. Co zrobić, żeby nie mieć jeszcze poważniejszych kłopotów?

Po fatalnej porażce 0:4 z Polonią Warszawa już chyba nawet najwięksi optymiści stracili wiarę w to, że w tej rundzie piłkarze Górnika Zabrze zaczną grać na miarę oczekiwań. - Na wiosnę gramy słabo, a stagnacja może oznaczać problemy - przyznaje Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.
Maciej Blaut: Takiego lania od Polonii nikt się nie spodziewał.

Krzysztof Lewandowski: - Na pewno jest nam bardzo przykro po takim spotkaniu. Można było przypuszczać, że piłkarze Polonii będą bardzo zmotywowani, bo wielu z nich szuka nowych pracodawców. U zawodników Górnika też widziałem determinację i wolę walki. Na pewno tego meczu nie odpuścili. Nie ma też co zwalać winy na pecha czy sędziów. Po prostu drużyna popełniała takie błędy w obronie, jakich nie powinna popełniać. Oleksandr Szeweluchin chyba nie czuje się zbyt pewnie w sytuacji, gdy musi ostro rywalizować o miejsce w składzie z młodym Bartoszem Kopaczem.

O europejskich pucharach trzeba już zapomnieć?

- Wiadomo, że Górnik jest w takiej sytuacji, że puchary to nie jest dla niego "być albo nie być". Po porażce z Polonią szanse poważnie zmalały, szczególnie, że - wbrew temu, co można było przypuszczać - Piast Gliwice wcale nie pogubił punktów w Bielsku-Białej i zrobił się kłopot.

A propos Piasta. Dla Górnika to strategiczny problem, że pod bokiem zaczyna mu wyrastać tak silny konkurent?

- Konkurencja w sporcie jest bardzo potrzebna. W sile Piasta widzę więc raczej szansę dla Górnika. Wiadomo, że mecze tych zespołów będą budziły wielkie zainteresowanie. To dobrze dla obu klubów.

Wyniki Górnika martwią już w kontekście następnego sezonu.

- Najpierw rozegrajmy obecny sezon do końca, a potem musi nastąpić refleksja, co zrobić, żeby nie mieć jeszcze poważniejszych kłopotów. Na wiosnę gramy słabo, a stagnacja może oznaczać problemy. Na teraz trudno przewidzieć, jak będzie wyglądał zespół, ale z pewnością się zmieni. Części zawodników kończą się przecież kontrakty. Mówi się, że odejść może Aleksander Kwiek.

A co ze wzmocnieniami?

- Szansę powinno otrzymać kilku graczy, którzy byli dotąd wypożyczeni. Górnik ma kłopot ze strzelaniem goli, a w walczącej o ekstraklasę Termalice Bruk-Becie Nieciecza dobrze radzi sobie Szymon Sobczak. Poza tym na rynku powinno pojawić się wielu wolnych graczy. Mam na myśli piłkarzy ze spadkowiczów, Polonii Warszawa, a także przeżywającego kłopoty Widzewa Łódź. Wśród nich na pewno będzie wielu ciekawych zawodników, którzy mogliby wzmocnić Górnika.

Pozostanie trenera Adama Nawałki to wciąż pewnik?

- Z pewnością będziemy oczekiwali, aby trener odpowiedział na pytanie, co stało się z zespołem na wiosnę. Prawdą jest, że warunki jego pozostania w Zabrzu zostały już ustalone. Na teraz wszystko wskazuje więc na to, że nowa umowa z trenerem zostanie podpisana. Dopóki tak się nie stanie, to oczywiście nie można niczego przesądzać na 100 procent.

Kto będzie wyżej w tabeli Ekstraklasy na koniec sezonu?
Więcej o: