Piłkarz wspomina, jak płakał w szatni Górnika Zabrze. Co usiłowali wmówić kibicom działacze?

PRZEGLĄD PRASY. Na finiszu rozgrywek ekstraklasy ?Sport? przypomina sezon 2008/09, gdy ligę opuścił Górnik Zabrze.


Fatalne dni dla zabrzańskiego klubu wspomina Dawid Jarka. - Polityka transferowa Górnika była wówczas dziwna. Usiłowano wmówić kibicom, że niejaki Leo Markowski to jeden z lepszych Brazylijczyków na polskich boiskach. Technikę to on może i miał, ale pojęcie o grze w piłkę bardzo niewielkie - mówi napastnik, który dziś strzela bramki dla Polonii Bytom.

Jarka opowiada, że mocno przeżył spadek z ligi. - Z Adamem Danchem [dziś kapitanem Górnika - przyp.red.] długo siedzieliśmy w szatni, a łzy ciekły nam strumieniami. Zresztą paru innych zawodników też kryło twarz w koszulach, czy ręcznikach - mówi "Sportowi" piłkarz.