Górnik Zabrze rusza na łowy. Kto może wzmocnić ekipę Adama Nawałki?

Latem Górnik Zabrze z pewnością straci kilku czołowych graczy. Choć na klubie ciąży zakaz transferów, to na Roosevelta wzmocnienia też na pewno się pojawią
Zabrzański klub może bowiem pozyskiwać graczy wolnych, choć obowiązuje go ograniczenie w wynagradzaniu zawodników wynoszące 25 tys. zł. Pierwszymi ruchami będzie ściągnięcie graczy z wypożyczeń. Trener Adam Nawałka zapowiedział, że sprawdzi wszystkich piłkarzy Górnika występujących dotąd w pierwszej lidze. Wśród nich jeden wydaje się pewniakiem w załapaniu się do kadry zabrzańskiego zespołu. To Maciej Mańka, który grał w GKS-ie Tychy.

Kto wie, czy w Zabrzu nie pojawi się tez kolonia graczy, którzy występowali dotąd w GKS-ie Bełchatów. Górnik poważnie interesuje się Łukaszem Madejem, Rafałem Kosznikiem i Kamilem Wacławczykiem.

Na liście życzeń Nawałki od dawna jest też Tomasz Hołota, który ostatni sezon spędził w Polonii Warszawa. Pomocnik ma też jednak atrakcyjną ofertę ze Śląska Wrocław. Górnik myśli też o Macieju Małkowskim, który odszedł z Zagłębia Lubin, ale rywalizacja klubów o tego zawodnika jest spora.