Piłkarz Górnika Zabrze czuje się mocny. Trener wreszcie mu zaufa?

Łukasz Madej pełni na razie w Górniku Zabrze tylko rolę dublera.
Pomocnik trafił do Górnika latem z GKS-u Bełchatów, w którym demonstrował niezłą formę. W zabrzańskim klubie nie potrafi jednak przebić się do podstawowej jedenastki. Madej nie od razu przystosował się do ostrych wymagań trenera Adama Nawałki. - Jedni szybciej przystosowują się do większych obciążeń, inni wolniej. Ja zresztą zwykle potrzebowałem trochę czasu po okresie przygotowawczym, aby osiągnąć szczyt formy. Teraz czuję się mocny i chciałbym, aby trener mi zaufał - mówi Madej.

Nawałka nie wyklucza takiego rozwiązania. - Łukasz robi postępy. W ostatnich meczach kontrolnych prezentował się dobrze. Wszystko zależy od niego. Czekam na pozytywne sygnały od zawodnika - mówi.

Możliwe, że Madej otrzyma swoją szansę już w poniedziałkowym meczu z Zagłębiem Lubin. - Zagłębie to dobra drużyna. Może nie najlepiej wystartowała w lidze, ale łapie swój rytm. Miała przecież walczyć o miejsce w górnej części tabeli. Jeśli jednak zaangażujemy się w 100 procentach i pomożemy szczęściu, to osiągniemy wygraną - mówi pomocnik.