Górnik Zabrze miał poważny problem. A teraz ma jeszcze większy!

Zestawienie środka obrony na mecz z Jagiellonią Białystok będzie sporym wyzwaniem dla trenera Górnika Zabrze Adama Nawałki.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Górnik ma w kadrze sześciu piłkarzy, którzy aspirują do gry na środku defensywy. Ze znalezieniem choćby dwóch zdrowych i do tego będących w formie zawodników jest jednak spory kłopot! Do końca roku wyłączony jest Adam Danch. Na różnego typu urazy narzekają obecnie Błażej Augustyn, Seweryn Gancarczyk i Oleksandr Szeweluchin. Pozostają jeszcze Tomasz Wełnicki, który dopiero niedawno wznowił treningi po kontuzji, a w Górniku wciąż nie zadebiutował, oraz Boris Pandża, który ma potężne zaległości treningowe.

Już w poprzednich meczach Nawałka miał spory kłopot z zestawieniem odpowiedniej pary stoperów. Wygląda na to, że przy okazji piątkowego meczu z Jagiellonią będzie miał jeszcze większy dylemat.

Wiceliderzy ekstraklasy i tak będą chcieli zgarnąć komplet punktów na wyjeździe. - W środę wieczorem wyjeżdżamy do Białegostoku. Wcześniej mieliśmy analizę naszego meczu ze Śląskiem i oglądaliśmy też Jagiellonię. Czyli wszystko zgodnie z planem. Przygotowania standardowe, więc na końcu też będzie standard - jedziemy po trzy punkty, inny cel sportowy nie wchodzi w rachubę - mówi pomocnik Łukasz Madej.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Czy Adam Nawałka byłby dobrym selekcjonerem reprezentacji Polski?