Trudna sytuacja Górnika Zabrze. Klub musi sprzedawać swoich piłkarzy

- Jeśli tylko pojawią się oferty dla zawodników, to zostaną oni sprzedani - mówi Artur Jankowski, prezes Górnika Zabrze.
Górnicy zakończyli jesienne rozgrywki jako wiceliderzy ekstraklasy i ćwierćfinaliści Pucharu Polski. - Jesień była dla nas ciężka, ale jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Pewnie, że można zadać sobie pytanie, czy nie mogliśmy zdobyć więcej punktów, ale podchodzimy z respektem do tego, co udało się wywalczyć. Mieliśmy przecież wyjątkowo wiele kontuzji w formacjach obronnych. Liczę, że ci piłkarze teraz się podleczą i wiosną będziemy mocni także w defensywie. Jesień to jednak nie tylko sukcesy pierwszego zespołu. Nasze rezerwy grają coraz lepiej, nasi juniorzy starsi są liderami swojej ligi, juniorzy młodsi awansowali do ligi centralnej, rozwija się nasza akademia, powstało piłkarskie przedszkole. Jeśli dodamy do tego, że trener Górnika został selekcjonerem reprezentacji Polski, a kilku naszych piłkarzy zostało do niej powołanych, to po prostu musimy być zadowoleni - mówi Jankowski.

Pomimo ostatnich sukcesów klub nie stawia sobie obecnie bardzo wygórowanych celów. - Naszym celem jest wciąż awans do czołowej ósemki ekstraklasy, ale także przejście Zawiszy Bydgoszcz w ćwierćfinale Pucharu Polski. Zobaczymy, co potem będzie się działo. Nie chcemy mówić nic na wyrost. Mamy swoje marzenia, każdy chce zdobyć jak najwięcej, ale życie nauczyło nas respektu - przypomina szef klubu.

Walkę o trofea mogą utrudnić ewentualne odejścia czołowych piłkarzy. Spekuluje się, że nowych pracodawców mogą znaleźć Paweł Olkowski, Prejuce Nakoulma czy Mateusz Zachara. - Nie chcę niczego komentować w sprawie ewentualnych transferów. Jeśli jednak tylko pojawią się oferty dla zawodników, to zostaną oni sprzedani - zapowiada Jankowski. Przypomnijmy, że klub będzie miał też problem z pozyskiwaniem nowych graczy, bo Komisja Licencyjna PZPN nałożyła na niego zakaz transferów. Z kolei wolni zawodnicy mogą zostać zatrudnieni jedynie pod warunkiem ograniczenia ich pensji do 5 tys. zł brutto.

Sytuację klubu z pewnością poprawiłoby otwarcie nowego stadionu. Od pewnego czasu wiadomo, że - inaczej, niż się spodziewano - nie nastąpi to wiosną. - Dostaliśmy informację, że stadion ma być oddany we wrześniu. Cieszymy się, że pojawiła się konkretna data i jej obecnie się trzymamy - mówi prezes Górnika.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>