Szymon Drewniak: Cięższe treningi w Górniku Zabrze niż w Lechu Poznań

- Na początku był szok - mówi o obciążeniach treningowych w Górniku Zabrze wypożyczony z Lecha Poznań pomocnik Szymon Drewniak.
20-latek dość niespodziewanie przeniósł się niedawno z Lecha do Górnika. Teoretycznie został wypożyczony na rok, ale klub z Poznania może go ściągnąć z powrotem już latem. - Ale ja chciałbym zostać przez rok w Zabrzu. Cieszyłbym się, gdyby oba kluby uznały podobnie - mówi Drewniak.



Młody pomocnik przyznał, że początki w nowym klubie nie była dla niego łatwe. Wszystko ze względu na... obciążenia treningowe. - Poziom zespołów jest podobny, o czym najlepiej świadczy tabela. Treningi w Górniku są trochę cięższe niż te w Lechu. Na początku był szok, ale teraz jest coraz lepiej - mówi. Ta opinia jest o tyle ciekawa, że z obozu Lecha najczęściej dochodzą informacje, że trener Mariusz Rumak aplikuje piłkarzom z Poznania bardzo ciężkie treningi.

Transfer Drewniaka do Górnika był o tyle zaskakujący, że w zabrzańskiej drużynie środek pomocy jest stosunkowo mocny. Trudno sobie wyobrazić, aby Drewniak "posadził" na ławkę rezerwowych Mariusza Przybylskiego czy Radosława Sobolewskiego. - Jeśli ma się w kadrze wielu dobrych piłkarzy, to nie jest to problem. Wiosną czeka nas sporo meczów, więc dwójka Sobolewski - Przybylski na pewno nie jest w stanie rozegrać całej rundy. Poza tym przed nami gry kontrolne, które pokażą, kto zasługuje na miejsce w składzie - mówi trener Ryszard Wieczorek.

Drewniak rozegrał w tym sezonie dziewięć meczów w ekstraklasie. Tylko cztery razy znalazł się jednak w wyjściowym składzie poznańskiego zespołu. - Chcę pokazać, że mogę być brany pod uwagę przy ustalaniu jedenastki i grać więcej w Lechu. Trzeba to jednak sobie wywalczyć, bo na mojej pozycji jest duża konkurencja - przyznaje Drewniak.

Gdzie wiosną objawi się nowy, nieznany szerszej publice, rewelacyjny piłkarz: