Dokąd zmierzasz, Górniku Zabrze? Taki klub zasługuje na więcej [OPINIA]

Sytuacja organizacyjna Górnika Zabrze nie jest całkiem normalna, skoro do rangi problemu urasta fakt, że nie odszedł z niego najlepszy piłkarz.
Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

Niekończąca się saga wokół transferu Prejuce'a Nakoulmy dla jednych jest śmieszna, dla innych żenująca. Trudno dociec, czy nieudane próby sprzedaży zawodnika to bardziej efekt niezdecydowania samego Burkińczyka, małej operatywności menedżera czy po prostu braku dobrych ofert. Koniec końców piłkarz najpewniej zostanie w Górniku. Choć wydaje się to absurdalne, to dla klubu jest to... kłopot. Teoretycznie działacze Górnika powinni przecież walczyć jak lwy o pozostanie Nakoulmy. To bezsprzecznie czołowa postać zespołu i całej ekstraklasy. Z nim o osiągnięcie sukcesów, a nawet walkę o mistrzostwo Polski będzie znacznie łatwiej. Tymczasem piłkarz od dawna z Zabrza jest wypychany. Wszystko po to, by móc załatać dziurę w budżecie wpływami z jego transferu.

Sytuacja z Nakoulmą najlepiej obrazuje, jak wiele dzieli Górnika od organizacyjnego ideału. Co prawda drużyna z Roosevelta jest wiceliderem ekstraklasy, ale to raczej dowód na to, ile można zdziałać wbrew przeciwnościom, niż na rosnącą siłę klubu. Głośno mówił zresztą o tym niedawno "Wyborczej" szef komisji licencyjnej PZPN Krzysztof Sachs, który przyznał, że sytuacja Górnika (a także Ruchu Chorzów) jest najbardziej niepokojąca w całej lidze! Przypuszczam, że klub rzutem na taśmę znów zdoła wywalczyć licencję na kolejny sezon. Tyle że wisi nad nim realna groźba braku licencji na grę w europejskich pucharach. A w takim wypadku walka o jak najwyższe miejsce w lidze w dużym stopniu traci sens.

Dzisiejsza rzeczywistość w Zabrzu to kilkudziesięciomilionowy dług, zatrzymana budowa nowego stadionu i brak jasnej perspektywy jej dokończenia. Na dodatek wysycha źródełko z zawodnikami, których można w przyszłości sprzedać za wielkie pieniądze (Prejuce Nakoulma i Paweł Olkowski mają latem odejść za darmo). Dokąd zatem zmierza Górnik? Ten klub z pewnością zasługuje na coś więcej niż tylko miotanie się od kryzysu do kryzysu. Czekanie na "bogatego wujka", który jednym przelewem rozwiąże wszystkie kłopoty, nie ma sensu. Dlatego potrzebą chwili jest porządny program naprawczy i przedstawienie wizji tego, co należy zrobić, aby w Górniku myślano o kupowaniu piłkarzy pokroju Nakoulmy, a nie ich sprzedawaniu.

Czy Górnik Zabrze zostanie mistrzem Polski? Podyskutuj na Facebooku >>