Pierwszy punkt na wiosnę Górnika Zabrze. Dzięki bramkarzowi [OCENY]

Górnik Zabrze bezbramkowo zremisował na własnym boisku z Koroną Kielce. Pozytywy? W zasadzie jeden - w końcu bez straty gola. W ataku jednak wciąż bez zmian...


Oceny w skali 1-6 (0 w przypadku czerwonej kartki).

Grzegorz Kasprzik - 4

Najlepszy na boisku. Gdyby nie on, Górnik znowu by przegrał. W pierwszej połowie bezrobotny, po zmianie stron miał sporo okazji do pokazania swoich niemałych umiejętności. W kapitalny sposób obronił strzał z bliska Pyłypczuka.

Maciej Mańka - 0

Do 53. minuty właściwie bez zarzutu. Za jego sprawą całkowicie zmieniła się sytuacja na boisku. Zmuszony do faulowania wychodzącego na czystą pozycję Korzyma słusznie usunięty z murawy. Choć to nie tylko jego wina.

Oleksandr Szeweluchin - 3

W miarę udany powrót do wyjściowego składu. Pewniejszy od swojego kolegi z środka obrony - bywało, że naprawiał jego błędy. Choć i on się mylił. Aktywny - zwłaszcza w pierwszej połowie - w akcjach ofensywnych.

Antoni Łukasiewicz - 2

Kolejny średni występ. Złośliwi napisaliby, że nawet dobry, bo tym razem nikogo nie znokautował. Razem z Szeweluchinem przysnęli i dzięki temu Kiełb miał przed sobą tylko Kasprzika. Na szczęście kielczanin nie trafił.

Rafał Kosznik - 3

Obiecywał rehabilitację za porażkę z Legią i akurat jemu się to w miarę udało. Jeden z lepszych zawodników w Górniku. Skuteczny na boku obrony, efektowny w ataku (akcja, w której ograł dwóch rywali - całkiem, całkiem).

Co z tym Górnikiem?! Podyskutuj na Facebooku >>

Łukasz Madej - 3

Najaktywniejszy wśród zabrzan przed przerwą. Wszędzie go było pełno, nie tylko na skrzydłach. Mógł i powinien wyprowadzić Górnika na prowadzenie, ale spudłował w znakomitej sytuacji. Próbował także strzelać z dystansu.

Radosław Sobolewski - 3

Jak zwykle wspomagał swoich kolegów z obrony. Jak zwykle uprzykrzał życie rywalom - zwłaszcza tym odpowiedzialnym za kreowanie gry. Jak zwykle nie odpuszczał. Czarna robota wykonana, punkt to także jego zasługa.

Bartosz Iwan - 3

Na środku w parze z Sobolewskim - tyle że grał bardziej do przodu. Dopiero po raz czwarty w wyjściowym składzie w tym sezonie. Chyba wykorzystał szansę. Niemal zaliczył asystę (patrz Madej), po przerwie celnie strzelił głową.

Robert Jeż - 1

No cóż... To nie jest ten sam zawodnik, co podczas pierwszego pobytu w Górniku. Znowu to napisaliśmy, bez satysfakcji... Ponoć miał zostać i wspomagać Mańkę, kiedy stoperzy poszli do przodu na róg. Nie został, a obrońca wyleciał z boiska.

Maciej Małkowski - 3

Wrócił na bok pomocy i tam pokazywał się z dobrej strony. Na początku drugiej połowy mógł zdobyć gola, ale główkował obok bramki. Po czerwonej kartce cofnięty do obrony. To nie jest jego pozycja, znacznie traci na pewności.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Tomas Majtan - 1

Nieudany debiut Słowaka w polskiej ekstraklasie. Jedyny napastnik Górnika przed przerwą był zupełnie niewidoczny. Na początku drugiej połowy błysnął dośrodkowaniem na głowę Małkowskiego. Wkrótce potem zmieniony. Na brawa nie zasłużył.

Przemysław Oziębała - 3

Wszedł na boisko po czerwonej kartce Mańki. Zmienił Majtana. Zaprezentował się od niego korzystniej, co akurat nie było takie trudne. Starał się jak mógł nie tylko w ofensywie, na plus nie tylko celny strzał.

Wojciech Łuczak - 2

Zagrał ostatni kwadrans. Nastawiony bardziej ofensywnie od Iwana, którego zmienił, z zadaniami także w obronie. Nic nie zawalił, ale też niewiele wniósł.

Rafał Kurzawa

Występował za krótko, żeby go oceniać.

Startuje nowy sezon Wygraj Ligę! Kupisz Nakoulmę czy Starzyńskiego? A może kogoś z Piasta? >>

Czy Górnik Zabrze zagra w grupie mistrzowskiej?