T-Mobile Ekstraklasa. Trener Górnika nie może pracować, bo nie ma matury

Robert Warzycha strzelał gole dla Evertonu, prowadził drużynę w amerykańskiej MLS, ale w polskiej ekstraklasie nie wolno mu nawet przyjść na konferencję prasową trenowanego przez siebie Górnika Zabrze.


Zatrudnienie Warzychy w roli trenera w Górniku było autorskim pomysłem nowego prezesa klubu Zbigniewa Waśkiewicza, byłego rektora AWF w Katowicach, któremu zamarzył się - jak sam to ujął - powiew świeżości w polskiej lidze. Chciał ściągnąć do drużyny człowieka z zewnątrz, ale z uznanym nazwiskiem i bogatym CV.

Wybór wydawał się idealny. Warzycha to były zawodnik zabrzańskiego klubu, 47-krotny reprezentant polski, były kapitan kadry. Grając w Evertonie, strzelił ostatniego polskiego gola w lidze angielskiej. Przez kilkanaście lat mieszkał w USA, gdzie najpierw grał, a potem z powodzeniem trenował drużynę z ligi MLS - Columbus Crew.

Trener jest, ale...

Warzychę przywitano w Górniku jak trenerską gwiazdę, ale już dzień później okazało się, że... nie może zostać trenerem drużyny. Problemem okazał się brak licencji UEFA Pro, która upoważnia do poprowadzenia zespołu w ekstraklasie. Warzycha dysponuje ważną amerykańską licencją, ale ta - jak się okazało - nie jest respektowana przez UEFA. - To bardzo specyficzna sytuacja także dla nas, bo pierwszy raz zdarza się, że zespół ekstraklasy przejmuje trener, który wcześniej pracował w USA - mówi Dariusz Pasieka, przewodniczący Zespołu Kształcenia i Licencjonowania Trenerów przy PZPN.

Oficjalnie trenerem zabrzańskiej drużyny jest więc Józef Dankowski, choć tak naprawdę to Warzycha prowadzi zespół z ławki. Do protokołów meczowych wpisywany jest jako "trener menedżer" i nie ma np. prawa brać udziału w pomeczowych konferencjach prasowych. Dziennikarze ani kibice nie mogą się więc dowiedzieć, co trener myśli o występach drużyny.

A licencja miała być...

Władze Górnika zdawały sobie sprawę, że z licencją mogą być kłopoty, ale liczyły na to, że z czasem problem da się rozwiązać. - Zatrudniając trenera Warzychę, byliśmy na 99 procent przekonani, że nie dostanie licencji na pracę w ekstraklasie. Dla formalności wystąpiliśmy o nią, ale zdawaliśmy sobie sprawę z nikłych szans powodzenia wniosku. Do PZPN nie mamy jednak pretensji. Przedstawiciele związku zachowali się w porządku i sami wystąpili z inicjatywą sprawdzenia możliwości nadania trenerowi licencji - mówi "Wyborczej" prezes Waśkiewicz.

Klub wierzył, że wyjściem z sytuacji będzie zapisanie Warzychy do szkoły trenerów przy PZPN, by zdobył stosowne uprawnienia. - Liczyłem po cichu na to, że Związek, tak jak w przypadku chociażby Tomka Hajty, przyzna mi warunkową licencję. Przecież mam za sobą lata gry w piłkę i sporo występów w reprezentacji Polski. Ale nie mam warunkowej licencji i chętnie będę uczęszczał do szkoły trenerów - stwierdził Warzycha.

Problem z wykształceniem

Tylko czy będzie to możliwe? Dyrektor sportowy PZPN Stefan Majewski, komentując sprawę na antenie Polsatu Sport, przypomniał, że trener bez średniego wykształcenia - a Warzycha go nie ma - w ogóle nie może ubiegać się o licencję. To skutek tzw. ustawy deregulacyjnej z zeszłego roku, która miała ułatwić dostęp do wielu zawodów, m.in. trenera. Zniosła szereg ograniczeń, ale wprowadziła jeden wymóg konieczny - średnie wykształcenie. Przepisy nie działają wstecz - matury nie muszą więc mieć trenerzy, którzy trafili do zawodu wcześniej.

- UEFA takiego obowiązku na trenera nie nakłada, ale polskie przepisy już tak. Wcześniej stosowano wyjątki. Głośno było np. o sprawie Franciszka Smudy. Wiemy, jak w dawnych czasach to wyglądało: im lepszy piłkarz, tym trudniej było mu o uzyskanie dobrego wykształcenia. Teraz mamy efekty. Wśród byłych zawodników są przecież osoby, które mają spore możliwości, by zostać dobrymi trenerami, ale teraz - bez odpowiedniego wykształcenia - są zablokowane. Musimy się jednak kierować tymi przepisami. Nie jest to łatwa sprawa - podkreśla Dariusz Pasieka z PZPN.

Jak się dowiedzieliśmy, Warzycha zamierza ubiegać się o licencję w innym europejskim kraju. Spróbuje potem zarejestrować ją w PZPN.