Łukasz Madej jeszcze lepszy niż w wywiadzie dla prasy [OCENY]

Górnik Zabrze długo męczył się ze swoim imiennikiem z Łęcznej, ale na szczęście miał w swoich szeregach świetnie dysponowanego Łukasza Madeja.
Zabrzanie wygrali 2:0 i pozostali liderem ekstraklasy.

Skala ocen 0-6

Pavels Steinbors - 3

Raz brazuca sprawiła mu sporo kłopotów. Kilka razy interweniował jednak bez zarzutu. Pewny punkt zespołu.

Dominik Sadzawicki - 3

Dobrze radził sobie ze sprytnym Mrazem. Gra coraz odważniej.

Adam Danch - 4

Powrót z konieczności (absencja Błażeja Augustyna) na środek obrony. Najkrócej mówiąc - dawał radę. Czasem aż przyjemnie było patrzeć na jego spokojne, ale bezwzględne interwencje.

Seweryn Gancarczyk - 3

Autor najefektowniejszego pudła meczu. Ale to taki żart, bowiem tworzył z kolegami pewną formację, która już w trzecim meczu nie straciła gola.

Roman Gergel - 3

Rozkręcał się z minuty na minutę. Pod koniec meczu był już naprawdę niezły.

Dzikamai Gwaze - 4

Dotąd tylko rezerwowy, teraz od pierwszej minuty jako defensywny pomocnik. Spisał się świetnie. Ma zmysł do gry kombinacyjnej. Nie dawał się przewracać.

Radosław Sobolewski - 3

Robił swoje.

Rafał Kosznik - 3

Kilka ofensywnych wejść lewym skrzydłem w swoim stylu. Brakowało trochę precyzji.

Robert Jeż - 3

W pierwszej połowie to był Jeż z najgorszych czasów gry w Polonii Warszawa i Zagłębiu Lubin oraz ostatniej wiosny w Zabrzu. Zmarnował "setkę" na początku meczu. Potem jednak złapał rytm gry.

Łukasz Madej - 5

Wypadł jeszcze lepiej niż w piątkowym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". Dwa gole, po raz kolejny duża ochota do gry. Gdyby Jeż wykorzystał "setkę", miałby też asystę.

Mateusz Zachara - 4

Dwie asysty przy golach Madeja. Miał też swoje szanse, choć nie były one stuprocentowe. Bardzo porządny występ. Zachara udowodnił, że dużo widzi na boisku.

Rezerwowi Pliżga, Mańka i Łuczak - bez not.