Złe miłego początki. Skuteczna gra Górnika w Krakowie [OCENY]

Dwie piękne akcje wystarczyły, by Górnik wygrał z Cracovią


Skala ocen: 1-6.

Bramkarz

Pavels Steinbors - 3

Fatalny błąd przy stracie gola. Nie zdołał wypiąstkować piłki po lobie wykonanym głową przez Covilę. Po prostu w nią nie trafił, z bliska dobił piłkę głową Deniss Rakels. W drugiej połowie pomogła mu poprzeczka. Toczył ostre pojedynki w powietrzu z Covilą, z pozostałych wyszedł zwycięsko.

Obrońcy

Dominik Sadzawicki - 3

Można uznać, że jego pojedynki z Rakelsem wyszły na remis.

Adam Danch - 3

Na początku nawet przewracając się, potrafił wybić piłkę w bardzo trudnej sytuacji spod nóg Senegalczyka Dialiby. Przy stracie bramki przegrał jednak pojedynek z Covilą.

Seweryn Gancarczyk - 3

Nie popełniał większych błędów. A jeśli popełniał, to potrafił naprawić.

Pomocnicy

Roman Gergel - 3

Przyzwyczaił do dobrej formy, tym razem mniej widoczny.

Robert Jeż - 5

Oczekuje się od niego wiele w ofensywie, ale pokazał się też w defensywie. W 5. minucie wybił piłkę z własnej bramki. Potem zaliczył dwie bardzo efektowne asysty!

Radosław Sobolewski - 3

W ogóle nie wychodziły mu strzały z dystansu, ale robił, co do niego należało.

Bartosz Iwan - 3

W pierwszej połowie popisał się udanym kilkudziesięciometrowym rajdem. Robił, co do niego należało w środku pola.

Łukasz Madej - 3

Kilkakrotnie boleśnie przycięty przez rywali, ale brał udział w akcjach, po których padły bramki. Tuż przed zejściem z boiska dostał niepotrzebną żółtą kartkę. W efekcie nie zagra w najbliższym meczu z Lechem.

Rafał Kosznik - 4

Szanujemy fakt, że zdołał wstać po wejściu w klatkę piersiową stylem kung-fu Bartosza Rymaniaka. Świetnie podał do Jeża przy drugim golu. W końcówce wślizgiem uratował Górnika przed stratą gola.

Napastnik

Mateusz Zachara - 5

Przez czterdzieści minut nie było go widać. Ale pierwsza groźna akcja Górnika przyniosła jego siódmą ligową bramkę w tym sezonie. Druga groźna akcja przyniosła mu ósmą bramkę. Świetnie zachował się w obu sytuacjach, choć przecież były to dwa zupełnie różne uderzenia (sprytna główka i precyzyjne uderzenie wślizgiem przy słupku).

Grali także

Przemysław Oziębała - niesklas.

Na ostatni kwadrans zastąpił Madeja. Grał za krótko, żeby go oceniać.

Konrad Nowak - niesklas.

Na ostatni kwadrans zastąpił Jeża. Grał za krótko, żeby go oceniać.

Wojciech Łuczak - niesklas.

Wszedł w doliczonym czasie gry. Zdążył jeszcze zarobić kartkę.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>