Chiński trener nie może się nachwalić byłego piłkarza Górnika Zabrze

- To dobry przykład dla naszych zawodników. To może być nasz lider - chwali Krzysztofa Mączyńskiego jego chiński trener.
Bogdan Zając, drugi trener reprezentacji Polski, obserwuje na tureckiej riwierze potencjalnych kadrowiczów. Oglądał w akcji m.in. Krzysztofa Mączyńskiego z chińskiego Guizhou Renhe.

Mączyński i Zając znają się ze wspólnej pracy w Górniku Zabrze. Mączyński, chociaż od roku gra w Chinach, jest w stałym kontakcie ze sztabem trenerskim reprezentacji Polski. - Przed wyjazdem do Chin miałem obawy, czy nie zamknę sobie tym transferem drogi do kadry. Wystarczyła jednak pięciominutowa rozmowa z trenerem Adamem Nawałką, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że będzie się liczyła moja forma, a nie miejsce pracy - mówi Mączyński.

Pomocnik zagrał w środę w podstawowym składzie Guizhou Renhe w meczu przeciwko FC Dordoi Biszkek z Kirgistanu. Zespół Polaka przegrał (1:2), ale on sam zostawił po sobie dobre wrażenie.

- Nie chcę wystawiać Krzyśkowi laurek, ale pokazał się z dobrej strony. Jest jednym z czterech obcokrajowców w chińskiej drużynie, a to także wyznacznik jego pozycji w zespole. Widać, że pracuje bardzo mocno. Dla jego drużyny był to już trzeci sparing podczas zgrupowania w Turcji, a jego forma rośnie. Każdy z kadrowiczów dostał od sztabu reprezentacji rozpiskę z indywidualnymi treningów na okres zimy. Nie inaczej było z Mączyńskim - podkreślał Zając, który po meczu rozmawiał z kadrowiczem.



Grę Polaka chwalił również Zhu Jiong, trener Guizhou Renhe. - Budujemy nowy zespół, w którym jest wiele młodzieży, a przez to i wiele znaków zapytania. Krzysiek jest bardzo ważny dla naszej drużyny. Ma doświadczenie. Rozegrał wiele spotkań w reprezentacji Polski. To dobry przykład dla naszych zawodników. To może być nasz lider - mówił szkoleniowiec, który mimo że nie pamiętał nazwisk polskich graczy, którzy w przeszłości grali w Chinach [Mączyński był ósmym polskim graczem w Chinach, wcześniej byli to m.in. Sylwester Czereszewski, Rafał Pawlak i Emanuel Olisadebe - przyp. red.], miał o nich dobrą opinię. - To zawsze byli zdyscyplinowani i waleczni gracze. Wiele dawali swoim drużynom - mówił.

Zhu Jiong wie również, że w Chinach pojawił się kolejny piłkarz z Polski Mateusz Zachara z Górnika Zabrze. - Nie widziałem go jeszcze na boisku, ale słyszałem, że to dobry napastnik. Zobaczymy - dodał. 

Która drużyna najbardziej wzmocni się przed startem ekstraklasy: