Wojciech Łuczak: Mateusza Zacharę ciężko zastąpić

- Mnie cieszą przede wszystkim wyniki zespołu, a nie indywidualne osiągnięcia - podkreśla piłkarz Górnika Zabrze.


- Na pewno ciężko jest zastąpić Mateusza Zacharę, który strzelił sporo bramek dla Górnika. W pierwszej połowie meczu z Koroną mieliśmy dwie stuprocentowe okazje i gdybyśmy je strzelili, to gra byłaby zupełnie inna. I nikt by wówczas nie mówił, że Wojciech Łuczak nie strzelił bramki... Grając na "9", staram się robić to, co trener mi wyznaczył. Mnie cieszą przede wszystkim wyniki zespołu, a nie indywidualne osiągnięcia. Zawsze zostawiam serducho na boisku...

W następnej kolejce Górnik zagra z drużyną z Łęcznej. - Gdy ja grałem w Łęcznej, to klub nazywał się Bogdanka. Z tamtej drużyny zostali do dziś Marcin Kalkowski, Sergiusz Prusak, Veljko Nikitović. Nadal prezesem klubu jest Artur Kapelko, którego bardzo miło wspominam. Łęczna ma swój styl, który się sprawdza w meczach na swoim boisku. Na pewno to ciężki teren, niełatwo tam o punkty. Bardzo dobrze gra na swoim boisku w obronie. Gra w tyłach jest bardzo dobrze zorganizowana

Łuczak wspomina Górnika z Lubelszczyzny z sentymentem. - W tym klubie zaufano mi, podano mi rękę, dano mi szansę. Grałem tam na "dziesiątce", pod napastnikiem, i strzeliłem w całym sezonie 11 bramek. Naprawdę bardzo miło jest, jak człowiek się pojawia w miejscach, z którymi łączą go miłe wspomnienia. A co do spraw czysto piłkarskich, to Łęczna gra fajną dla oka piłkę i może wtedy nam będzie łatwiej o dobry wynik. Z rywalem, który nie muruje, ale gra w piłkę, łatwiej nam idzie...

Więcej - TUTAJ.

Górnik Zabrze i Ruch Chorzów zdobyli dotąd po czternaście tytułów mistrza Polski. Który z tych klubów szybciej sięgnie po piętnasty tytuł?
Więcej o: