Górnik Zabrze ma pewien problem. W najbliższym meczu zamierza go rozwiązać

Górnik Zabrze od dawna nie potrafi wygrać na własnym boisku. Czy przełomem będzie spotkanie ze Śląskiem Wrocław?


Zabrzanie ostatni raz cieszyli się z wygranej po meczu na Roosevelta w sierpniu ubiegłego roku, gdy pokonali Górnika Łęczna. Od tego czasu lepiej spisują się na wyjazdach niż u siebie. - Zrobimy wszystko, aby tę statystykę poprawić. Na wyjazdach mamy więcej miejsca z przodu i potrafimy to wykorzystać. W Zabrzu gra się inaczej. W naszych działaniach potrzebna jest większa skuteczność. Poza tym, 3-4 sytuacje, jakie stwarzamy, to za mało. Mam nadzieję, że to jednak problem tylko do najbliższego meczu - mówi trener Józef Dankowski.

W sobotę górnicy podejmą Śląsk Wrocław. - Rywale stracili zimą Sebastiana Milę, a to duży ubytek. Śląsk to jednak wciąż dobra drużyna. Musimy uważać na braci Paixao. Chcemy jednak w tym meczu dominować, narzucić swoje warunki i wygrać - zapowiada obrońca Rafał Kosznik.

Do dyspozycji trenerów będą wszyscy piłkarze, poza leczącymi od dawna urazy Arminem Cerimagiciem i Mariuszem Przybylskim. Zagadką pozostaje, czy do składu po pauzie za kartki wróci Błażej Augustyn, czy trenerzy postawią na Oleksandra Szeweluchina, który ostatnio rozegrał świetny mecz. - Nie mamy dylematu. Zagra ten, który będzie w najlepszej dyspozycji - mówi Dankowski.

Górnik Zabrze zagra w grupie mistrzowskiej? Podyskutuj na Facebooku >>