Jak Wielkie Derby Śląska sędziował kibic niebieskich

Legenda Górnika Zabrze Stanisław Oślizło wspomina dawne mecze z Ruchem Chorzów.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Górniku Zabrze na Facebooku >>

Już w poniedziałek dojdzie do kolejnego spotkania Górnika z Ruchem. To będzie bardzo ważne spotkanie dla obu ekip i to nie tylko ze względu na lokalne animozje.

A jak wyglądały derby przed laty? Swoimi wspomnieniami z tych meczów podzielił się Stanisław Oślizło. Ciekawa historia dotyczy meczu z czerwca 1963 roku. - Spotkanie prowadził sędzia Kowal, który był... sympatykiem Ruchu, a może nawet pracował w chorzowskim klubie. Tego dokładnie nie wiedzieliśmy. Od początku sędziował on pod dyktando Ruchu, fauli rywali nie widział, nie odgwizdywał ich, ale nasze zawsze. Nic dziwnego, że publiczność się zagotowała i na widowni nasilały się wrogie okrzyki pod adresem tego pana. Po meczu, który zremisowaliśmy 1:1, zaczął się koncert gwizdów pod adresem arbitra. A gdy schodził do szatni, został uderzony jakimś przedmiotem w głowę. Być może była to butelka. Zrobiła się afera, ale wielkich kar nie było. Chyba jako klub dostaliśmy upomnienie. Atmosfera derbowa była wtedy bardzo gorąca, jednak kary ze strony PZPN nie były wtedy tak surowe jak teraz - wspomina Oślizło.

Dawny stoper Górnika świetnie zapamiętał też mecz, w którym zdobył gola. - Grałem praktycznie we wszystkich meczach derbowych Górnika z Ruchem. Bramkę Ruchowi strzeliłem tylko w Chorzowie, i to w Pucharze Polski, nie w lidze. Ten gol zdarzył się akurat w meczu, w którym także nie brakowało nerwowych sytuacji i incydentów. A do takiego doszło po meczu, gdy jedna z kibicek Ruchu uderzyła schodzącego otwartym tunelem do szatni Edwarda Jankowskiego. Ona przechyliła się przez poręcz trybuny i "Jana" dostał parasolką w głowę. Ale krzywdy mu nie zrobiła... A trzeba pamiętać, że Jankowski to był jedyny w tamtym czasie napastnik w kraju, który nie bał się obrońców. To obrońcy bali się Jankowskiego... - śmieje się po latach Oślizło, aktualnie doradca zarządu Górnika.

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Już w Poniedziałek Wielkanocny kolejne Wielkie Derby Śląska! Kto je wygra?