Sport.pl

Górnik Zabrze. Szukają rozwiązań, by nie tracić bramek

Defensywa nie była ostatnio silnym punktem Górnika Zabrze. W nowym sezonie będzie inaczej?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Wygrana w środowym sparingu z 11. drużyną rumuńskiej ekstraklasy Viitorul Constanta (2:0) to z pewnością pozytywny sygnał. - Cieszy, że nie straciliśmy gola, bo wiadomo, że ostatnio nie było z tym najlepiej. Musimy jeszcze kilka rzeczy udoskonalić, by w sezonie tracić tych bramek jak najmniej - mówi kapitan Adam Danch. - Szukamy w naszej grze rozwiązań, by tracić jak najmniej bramek i pod tym względem było dobrze. Zwycięstwa, nawet w sparingach, zawsze działają dobrze na psychikę. Atmosfera na treningach jest zdecydowanie lepsza po takich meczach niż po porażkach. Oby tak dalej - dodaje jego kolega z obrony Mariusz Magiera.

Więcej o:
Komentarze (3)
Górnik Zabrze. Szukają rozwiązań, by nie tracić bramek
Zaloguj się
  • tegesik49

    Oceniono 17 razy 3

    pl.piastów. Sam tego chciałeś ty mały gliwicki padalcu . (bez urazy dla Gliwiczan kibicujących Piastowi i Ruchowi.)

  • tegesik49

    Oceniono 19 razy 1

    /6\ównojad czyli kibol z Z.
    "Omawiając rozmaite rodzaje agentów, czyli obywateli wolnego świata, którzy w ten czy inny sposób sprzedali się GRU, nie można pominąć jeszcze jednej ich kategorii, najbardziej ze wszystkich obrzydliwej. Choć monografia o ambicjach naukowych nie powinna ustosunkowywać się w sposób emocjonalny do omawianego tematu, tutaj jednakże rozgrzesza określenie, jakiego wobec wspomnianych osobników używali między sobą wszyscy oficerowie radzieckiego wywiadu.
    Określenie owo brzmi "gó...jad" (gawnojed), a skąd się wzięło nie sposób już dzisiaj dojść, używane było od zawsze i wszędzie, niezależnie od ustroju i położenia geograficznego państwa, a dotyczyło członków wszelkiej maści Towarzystw Przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, działaczy organizacji pacyfistycznych (z ruchem na rzecz jednostronnego rozbrojenia na czele), Zielonych i innych postępowych radykałów. Oficjalnie nie można ich było zakwalifikować jako agentów, gdyż nikt ich nie werbował, oficjalnie też wszyscy przedstawiciele Związku Radzieckiego byli wobec nich uprzejmi i przyjacielscy,ale prawda jest inna: gó...jad to gó...jad i nikt tego nie zmieni.
    Oficerowie GRU i KGB zazwyczaj szanowali swoich agentów. Motywy ich działania były jasne: albo przymus (np. szantaż), albo chęć wzbogacenia lub pragnienie mocnych wrażeń. To wszystko jest normalne. Poza tym agenci ryzykują: jeśli wpadną, to nie będzie ani gotówki, ani podniecającego dreszczyku emocji tylko długie lata nudy za kratkami . Natomiast motywy postępowania gó...jadów były dla każdego obywatela Związku Radzieckiego całkowicie niezrozumiałe.
    Jest to tak patologiczne, że jedynym właściwym określeniem był "gó...jad"."

  • kibic-ekstraklasy

    Oceniono 2 razy 0

    Polecam poczytać na Śląskim Pokerze.pl artykuł, a właściwie wywiad z byłym Prezesem Górnika Zabrze, p. Łukaszem Mazurem .
    TEMAT :
    Łukasz Mazur: Nowy stadion Górnika nie powstanie nigdy (część 1)

    BuahahahahahahahahahahahahahahBidoki!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX