Górnik Zabrze remisuje na starcie ekstraklasy

Górnik Zabrze w pierwszym meczu nowego sezonu zremisował w Krakowie z Wisłą.
Oba gole padły w pierwszej połowie. W 24. minucie debiutujący w bramce Górnika Sebastian Przyrowski wybił piłkę do Roberta Jeża. Ten źle ją przyjął, ale Brazylijczyk Crivellaro zdecydował się na natychmiastowy strzał z dystansu. Przyrowski - totalnie zaskoczony - nie sięgnął piłki.

Gospodarze nie grali jednak nadzwyczajnie, widać było, że doszło wielu nowych piłkarzy, więc zgranie nie było na najwyższym poziomie.

Zabrzanie dość szybko wyrównali. To była cudowna akcja. Mariusz Magiera z lewej strony zagrał w pole karne do Jeża, a ten, rehabilitując się za poprzednie nieudane zagranie, świetnie wycofał piłkę do nadbiegającego Romana Gergela. Słowak przyłożył w krótki róg i nie było co zbierać.

Goście mogli nawet wygrać, ale w drugiej połowie po centrze Jeża, kiedy Adam Danch oddał strzał głową z... metra, piłka odbiła się od słupka. Wiślacy mogą mówić o szczęściu, a Danch pewnie do teraz zgrzyta zębami na wspomnienie tej sytuacji.

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Crivellaro (24.), 1:1 Gergel (35.).

Górnik: Przyrowski - Słodowy, Kopacz, Magiera - Gergel (90. Urynowicz), Danch, Sobolewski, Grendel, Madej (77. Kurzawa), Kosznik (80. Cupriak Ż) - Jeż.