Górnik Zabrze. Nowa rola w zespole Łukasza Madeja

Łukasz Madej wciąż jest ważnym ogniwem Górnika Zabrze. W nowym sezonie trener Robert Warzycha nałożył jednak na niego więcej obowiązków w defensywie.


W przerwie letniej trenerzy postanowili, że górnicy powrócą do gry czwórką obrońców. To pociągnęło za sobą zmiany w całej taktyce zespołu. Łukasz Madej, grający ostatnio jako ofensywny pomocnik, teraz powędrował na skrzydło. - To nowa pozycja, chociaż nie taka znowu obca, bo już tak grałem w Górniku za czasów trenera Adama Nawałki. Grałem na "10", ale teraz to będzie inny Madej. Wcześniej byłem na pozycji zawodnika podwieszonego pod napastnika, kreującego grę, ale też często schodzącego ze środka pola na skrzydło. Teraz mam więcej zadań defensywnych, trener Robert Warzycha wymaga ode mnie, bym wracał i wspomagał zespół w defensywie. To nie będzie taki sam Madej, ale mam nadzieję, że - tak jak w poprzednim sezonie - będę miał na koncie asysty i bramki. Moja rola się zmieniła, trener wymaga ode mnie, bym skupiał się na defensywie - mówi Madej.

Zabrzanie przygotowują się obecnie do poniedziałkowego meczu wyjazdowego z Górnikiem Łęczna. - W mojej opinii to my będziemy teoretycznym faworytem meczu. Mamy teoretycznie lepszych piłkarzy, lepszy zespół, ale to boisko wszystko zweryfikuje. Jesteśmy faworytem, ale musimy to udowodnić, wszyscy będą od nas oczekiwali prowadzenia gry, przejęcia inicjatywy. A przede wszystkim ofensywnego futbolu. Postaramy się sprostać tym wymaganiom - zapewnia pomocnik Górnika.

Jesteś kibicem z Górnego Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>