Górnik Zabrze. Kiedy człowiek jest z Bałtyku, musi życzyć sukcesu w meczu z Lechią

Andrzej Zgutczyński, król strzelców w barwach Górnika sprzed prawie 30 lat życzy zwycięstwa zabrzanom na gdańskiej PGE Arenie


W piątek Górniku gra na Lechii. Także na Wybrzeżu mieszkają ludzie, którzy sprzyjają zabrzańskiej drużynie. Przykładem Andrzej Zgutczyński, który w trakcie trzech sezonów gry w barwach Górnika dwukrotnie fetował mistrzostwo Polski, ponadto został królem strzelców. W sezonie 1985/86 w 30 meczach strzelił 20 bramek. Dziś mieszka w Gdyni i nie ma nic wspólnego z futbolem. - Kilka razy byłem z synem na meczach Lechii Gdańsk, z którą zagra teraz Górnik, ale to mnie znudziło - przyznaje Zgutczyński, który przypomina sobie, że po zakończeniu gry na Roosevelta nie zerwał definitywnie kontaktów ze swoim byłym klubem. - Do Zabrza przyjeżdżałem, by zagrać w drużynach oldbojów. Grałem w Orłach Górskiego, grałem w oldbojach Górnika. Był też taki mecz w Hamburgu, w którym zagrali oldboje Górnika - wylicza "Zgutek".

- W najbliższym meczu oczywiście trzymam kciuki za Górnika. Chciałbym w tym miejscu pozdrowić wszystkich tych, którzy mnie jeszcze pamiętają z gry w Zabrzu. No i wszystkich kibiców Górnika! - dodaje na koniec były król strzelców.

Więcej - TUTAJ.

Co jest bardziej prawdopodobne na koniec sezonu?