Górnik Zabrze. Leszek Ojrzyński i Robert Podoliński razem studiowali i... imprezowali

Leszek Ojrzyński, trener Górnika Zabrze, i prowadzący Podbeskidzie Bielsko-Biała Robert Podoliński od wielu lat są kumplami. - Robert przez rok przechowywał mi rower w pokoju w akademiku - uśmiecha się Ojrzyński.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Górniku Zabrze na Facebooku >>

Trenerzy ekstraklasowych zespołów znają się zazwyczaj bardzo dobrze, choć taka przyjaźń jak ta między Leszkiem Ojrzyńskim i Robertem Podolińskim należy jednak do rzadkości. Trzymali się ze sobą jeszcze bowiem w młodości - studiowali i grali w piłkę na warszawskiej AWF.

- Jak Robert pojawił się na studiach, to już byłem jego starszym kolegą. Przez rok przechowywał mi rower w pokoju w akademiku. Razem się uczyliśmy, razem bawiliśmy, razem uczestniczyliśmy w imprezach integracyjnych. To były bardzo fajne czasy - wspomina Ojrzyński. - Jeśli chodzi o trenerkę, to można powiedzieć, że Robert przeszedł podobną drogę, co ja. W Legii przejął po mnie drużynę rocznika 1987. A potem, poprzez dobrą pracę w klubach niższych klas, trafił do Dolcanu Ząbki. Tam zrobił świetną robotę i znalazł się w Cracovii - dodaje trener Górnika Zabrze.

W poniedziałek panowie staną jednak po przeciwnych stronach barykady.

Więcej - TUTAJ

Najzdolniejszy piłkarz najmłodszego pokolenia w naszym regionie to: