Sport.pl

Górnik Zabrze. Prezes Marek Pałus: Liczę na efekt nowego stadionu

Kolejny mecz Górnika Zabrze przed własną publicznością już w środę, z Lechem Poznań. Czy kibice dopiszą? - Liczę, że na trybuny przyjdą ci, dla których zabrakło biletów na Wielkie Derby Śląska - mówi Marek Pałus, prezes klubu.
Czy Górnik Zabrze będzie piął się tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

Podczas gdy dzisiaj o 18.00 piłkarze Górnika Zabrze zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem, na Roosevelta trwają przygotowania do meczu z Lechem Poznań. Ten bowiem już w środę. Czy dopiszą kibice? W kontekście "budowania" frekwencji na ligową wiosną porażka na "dzień dobry" w Ruchem Chorzów to przecież mała katastrofa...

- Mam już swoje lata, siwe włosy i jestem daleki od używania tego typu słów - podkreśla Marek Pałus, prezes Górnika. - Proszę pamiętać, że jesienią przegraliśmy u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Koroną Kielce, a mimo to na spotkanie z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza przyszło osiem tysięcy ludzi. Dlatego porażka z Ruchem - mimo ogromnych oczekiwań, jakie towarzyszyły temu wydarzeniu - absolutnie niczego nie przekreśla - przekonuje.

Kiedy zaś pytamy go o to, jakiej frekwencji spodziewa się w środę, odpowiada: - Liczę na efekt nowego stadionu. Na to, że na trybuny przyjdą ci, dla których zabrakło biletów na derby. Poza tym Lech to aktualny mistrz Polski, którego trenerem jest ikona Górnika...

Przypomnijmy, że Arena Zabrze może obecnie pomieścić 24 563 kibiców. O tym, jak kupić bilet na starcie z "Kolejorzem", Górnik informuje natomiast w tym miejscu.

Więcej o: