Górnik Zabrze przed meczem w Kielcach. "Tak już się nie gra od dawna"

Górnik Zabrze nie wygrzebie się już z ostatniego miejsca na zakończenie pierwszej części sezonu. Trzy punkty zdobyte w Kielcach mogą się jednak okazać bezcenne w walce o utrzymanie po podziale ligi na lepszą i gorszą ósemkę.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Górnik kończy sezon zasadniczy wyjazdowym meczem w Kielcach. Spotkanie z Koroną będzie miało szczególne znaczenie dla Pawła Golańskiego. Obrońca Górnika grał w tym klubie przez pięć i pół roku. - W Kielcach skończył się pewien etap, teraz jestem w Górniku i jeśli trener da mi szansę gry, zrobię wszystko, by pomóc kolegom w zdobyciu trzech punktów. Okres gry w Koronie wspominam bardzo miło, nadal mam sentyment do tego klubu. Nadal mam też przyjaciół w drużynie, znajomych czy kolegów wśród pracowników klubu. To był fajny okres, ale teraz liczy się Górnik - mówi zawodnik, który uważa, że silnym punktem kielczan są stałe fragmenty gry. - Tak było za moich czasów i jest nadal. Korona z nich słynie i trzeba będzie uważać na rzuty rożne czy wolne. Poza tym koroniarze mają wiele indywidualności, naprawdę dobrych piłkarzy na kilku pozycjach. To na pewno Kamil Sylwestrzak, Vlastimir "Jova" Jovanović, Radek Dejmek czy ostatnio seryjnie strzelający bramki Airam Cabrera. Oczywiście, nie ma mowy o indywidualnym kryciu, tak już się nie gra od dawna. Trzeba grać blisko Cabrery, ani na sekundę nie spuszczać go z oka. Najważniejsze jest to, byśmy my, jako zespół zagrali swoją piłkę i zdobyli 3 punkty. Na koniec sezonu zasadniczego musimy to zrobić... - dodaje.