Przewodniczący komisji licencyjnej zdziwiony obawami w sprawie Cichej

Hilary Nowak nie widzi dziś żadnych przesłanek, które wskazywałyby na to, że Ruch nie będzie mógł grać na swoim obiekcie także w sezonie 2012/13.
Przypomnijmy: działacze niebieskich mówią o konieczności przeprowadzki, gdyż ich zdaniem obiekt przy ulicy Cichej może nie spełnić wymogów licencyjnych.

Ma o tym przesądzić zapis w podręczniku licencyjnym, który nałoży na klub obowiązek rozgrywania spotkań na stadionie posiadającym trzy tysiące miejsc pod dachem. Na Cichej jest dziś zadaszonych niewiele ponad tysiąc krzesełek.

- Nie rozumiem skąd te obawy, że Ruch będzie musiał szukać rezerwowego obiektu. Żadne wiążące decyzje w sprawie wymogów licencyjnych na sezon 2012/13 jeszcze nie zapadały. Na klubie z Chorzowa ciąży, co prawda nadzór infrastrukturalny, ale ten dotyczy przede wszystkim stanu technicznego stadionowych jupiterów. Jestem zdziwiony tym, że na Śląsku toczy się dyskusja czy Ruch będzie musiał opuścić Cichą. Na to jeszcze za wcześnie. Zapisy licencyjne na sezon 2012/13 będą znane w lutym lub w marcu - mówi Hilary Nowak.