Ruch odizolował piłkarzy. Drapie w gardle, kręci w żołądku

Nie bez problemów przygotowują się piłkarze z Chorzowa do meczu z Lechią Gdańsk. Trener nie ma dziś pewności, na kogo będzie mógł postawić w poniedziałek.
Dobre wieści dotyczą Marka Szyndrowskiego, który opuścił kilka treningów z powodu stłuczenia mięśnia dwugłowego uda. - Marek wrócił do zajęć. Zostało jeszcze parę dni do meczu, więc liczę na to, że będzie do naszej dyspozycji - podkreśla szkoleniowiec.

Grypa żołądkowa nęka Matko Perdijicia i Pawła Abbotta. - Byli izolowani, gdyż obawialiśmy się, że ktoś może do nich dołączyć. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że sytuacja jest opanowana - dodaje trener.

Lekko przeziębiony jest Marin Malinowski. Kilku piłkarzy też drapie w gardle, ale normalnie trenują. Z drużyną ćwiczą też kontuzjowani ostatnio Gabor Straka i Sebastian Olszar. Poza kadrą pozostaje Czech Tomas Josl. - Generalnie nie możemy narzekać - zaznacza Fornalik.