Korespondencja z Turcji: Czy powinniśmy zmienić zdanie o tym, kto ma najsilniejszy strzał w drużynie Ruchu?

W relacji z piątkowego treningu strzeleckiego napisaliśmy, że ?najmocniejsze kopyto? wśród niebieskich ma Maciej Jankowski. Po sparingu ze Spartakiem Trnawa mamy jednak wątpliwości.
Ozdobą meczu ze Słowakami był strzał Marcina Malinowskiego. Pomocnik niebieskich z nieludzką siłą uderzył z dystansu, ale piłka zatrzymała się na rywalu. Strzał był tak mocny, że na ławce rezerwowych zaczęto się zastanawiać czy nie warto zadzwonić po karetkę.

Słowak dostał jednak po kościach, otrzepał się i grał dalej. Może to jednak Malinowski ma najsilniejsze uderzenie w drużynie?

- Spokojnie - uśmiechał się piłkarz. - Po prostu nieźle mi siadło. No, ale przedziurawić gościa się nie dało - żartował.

Malinowski podkreślał, że każda wygrana - nawet w sparingu - daje satysfakcję. - Myślę, że wszystko zmierza w dobrą stroną. Do ligi zostało jeszcze trochę czasu, a ja dostrzegam w naszej grze coraz więcej pozytywów - mówił piłkarz, który nie obawia się, że po powrocie na polskie, zmrożone boiska, gra niebieskich nie będzie już tak płynna i efektowna.

- Mam nadzieję, że włodarze klubów staną na wysokości zadania i przygotują boiska na pierwsze mecze rundy rewanżowej jak należy. Z drugiej strony murawa dla każdego będzie taka sama - podsumował Malinowski.

Korespondencja z Turcji dzięki pomocy 4energy

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »