Korespondencja z Turcji. Kapitan Ruchu o atutach Słowaków. "To było bardzo groźne"

Rafał Grodzicki, pewnie kierował obroną niebieskich w meczu ze Spartakiem Trnawa. Gdy zszedł z boiska kapitańską opaskę przejął Marek Szyndrowski.
Grodzicki uważa, że zespół Spartaka był słabszą - pod względem piłkarskim - drużyną od bułgarskiego PFC Ludogorec Razgrad, z którym Ruch zagrał na początek zgrupowania w Side. - Wydaje mi się, że byli słabsi także od Żiliny, z którą graliśmy jeszcze przed wylotem do Turcji - mówi. - Piłkarze z Trnawy mieli jednak swoje atuty. Świetnie operowali długimi podaniami. Rzucali piłki na napastników, którzy odgrywali je kolegom z drugiej linii. To było bardzo groźne. Tak gra się też w polskiej lidze, więc to była cenna lekcja - dodaje Grodzicki.

Słowacy, którzy kilka dni wcześniej przegrali z Legią (1:3) uważali, że warszawski zespół grał ciekawszą piłkę od Ruchu. - Mecz, meczowi nie równy. Ruch ma na pewno inne atuty niż Legia. Dotychczasowe spotkania w lidze pokazały, że potrafimy być równie skuteczni - przypomina Grodzicki.

Korespondencja z Turcji dzięki pomocy 4energy

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »